Szukaj

Daniel Martyniuk na maksa odpiął wrotki i obraził wszystkich dookoła. Ten wybryk nie ujdzie mu płazem

Daniel Martyniuk

Daniel Martyniuk

Daniel Martyniuk znów może stanąć przed sądem. Powodem jest jego nagarnie na Instastory, które udostępnił w czwartkowy poranek. Co takiego nagrał?

Daniel Martyniuk szokuje nagraniami na Instastory. Niedawno skrytykował muzykę Kamila Bednarka, później nawoływał do likwidacji polskiego rządu. Uważa, że rządzący zabierają Polakom wolność:

Dość błazenady! Ile będziemy się zgadzać na maski? Noszenie fałszywych znaków podporządkowania? LGBT. Mydlicie ludziom oczy. Wszyscy piszą o badziewiu! Najważniejsza jest wolność, której nikt nie powinien nam zabierać. Zniszczyć rząd i władzę rządzącą, to z nimi powinna odbyć się ta walka! Stop kłótniom wszechpolskim, już raz rozebrano nam kraj w ten sposób. Zniszczyć rząd!

Wypowiedź obiła się szerokim echem w TVP. Mówi się, że przez zachowanie syna, jego ojciec, Zenek Martyniuk może zakończyć współpracę z telewizją publiczną.

Daniel Martyniuk krytykuje hotel, ten odpowiada

Chociaż wydawałoby się, że Martyniuk pohamuje się z aktywnością w social mediach, postanowił wypowiedzieć się na kolejny temat. Tym razem zmieszał z błotem jeden z hoteli. Powiedział, że wspomniany obiekt jest jednym z gorszych w okolicy i w jego ocenie lepiej tam nie przyjeżdżać:

Chciałbym powiedzieć, że na Podlasiu znajduje się taka mniej więcej sala weselna, która nazywa się Santana, która jest jedną z gorszych sal, jakie tylko znajdowały się na całym świecie. Podaje się tam skiśnięte piwo, w ogóle wszystko jest zepsute! Cały hotel Santana jest bardzo zepsutym hotelem, łóżka przeżerają mole, w ogóle nie warto tam być!

Wspominane miejsce nie pozostawiło wypowiedzi bez reakcji. Izabela Skłodowska, jedna z właścicielek hotelu Santana, w rozmowie z WP powiedziała, że Daniel  nie był gościem obiektu na przestrzeni kilku lat. Nie uczestniczył też w żadnej imprezie organizowanej w lokalu. Sprawa jest dla niej tym bardziej przykra, że Martyniukowie są jej sąsiadami. Zapowiada, że skieruje sprawę do sądu:

To są oszczerstwa, tym bardziej, że nie był gościem naszego hotelu. Sprawa zostanie skierowana do sądu, bo nie można ludzi oczerniać. Nie chcemy być kojarzeni z takimi sprawami. Mamy mały hotelik, organizujemy głównie imprezy okolicznościowe. Nam nie zależy żeby być kojarzonym z tego typu „reklamą”.

Kilka godzin później Martyniuk wycofał się ze swoich słów. Dodał post, w którym przeprosił właścicieli hotelu, twierdząc, że stał się ofiarą manipulacji. Myślicie, że obiekt przyjmie przeprosiny?


Daniel Martyniuk tłumaczy się ze swojego wpisu

Daniel Martyniuk tłumaczy się ze swojego wpisu

Daniel Martyniuk krytykuje hotel

Daniel Martyniuk krytykuje hotel

Daniel Martyniuk wyjechał do Włoch

Daniel Martyniuk wyjechał do Włoch

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×