Wirtualna Polska

Piotr Starak nie był w motorówce sam. Co wiadomo o kelnerce, z którą płynął i co się z nią teraz dzieje?

Piotr Starak nie był w motorówce sam. Co wiadomo o kelnerce, z którą płynął i co się z nią teraz dzieje?

Piotr Woźniak-Starak

Piotr Woźniak-Starak zginął w tragicznym wypadku w 2019 roku. Minęły właśnie 4 lata od tamtej fatalnej nocy. Starak płynął motorówką po jeziorze Kisajno, ale nie był sam. Fakt ten od początku budził ogromne emocje, a kobieta, która wówczas towarzyszyła Piotrowi, konsekwentnie unikała mediów. Potem niemal zapadła się pod ziemię. Co dziś się z nią dzieje?

Wirtualna Polska

Piotr Woźniak-Starak zginął w wypadku na jeziorze Kisajno. W trakcie manewru skręcania wypadł z łodzi motorowej. Jego ciało odnaleziono kilka dni później. Co stało się z kobietą, która mu towarzyszyła?

Wirtualna Polska
Wirtualna Polska

Śmierć Piotra Woźniaka-Staraka

Mąż Agnieszki Woźniak-Starak i producent filmowy płynął w nocy motorówką po jeziorze Kisajno. Wielokrotnie wracał tak z restauracji, w  której Starakowie lubili spędzać czas do późnych godzin, gdy przebywali w domu na Mazurach. Według późniejszych ustaleń policji wyszło na jaw, że podczas wykonywania manewru skrętu wpadł do jeziora.

Poszukiwania trwały kilka dni. Wszyscy mieli nadzieję, że znajdą go żywego. W końcu jednak znaleziono jego ciało. Nie jest tajemnicą, że Piotr Woźniak-Starak podróżował wtedy z kelnerką Ewą, której udało się przeżyć wypadek. Kobieta także wypadła z motorówki i znalazła się w wodzie, ale udało jej się dopłynąć do brzegu. Jak potoczyły się jej losy?

Piotr Woźniak-Starak nie płynął sam

Wirtualna Polska
Wirtualna Polska

Obecność w motorówce kobiety byłą przyczyną różnych plotek. Według jej zeznań Piotr zaproponował jej podwiezienie do domu, gdy skończyła swoją zmianę w restauracji, której był gościem.

Wypadając z motorówki, Ewa bardzo mocno uderzyła się w nogę. Na szczęście uraz nie był aż tak poważny, bo mogła płynąć. Jako że jest instruktorką żeglarstwa, wiedziała, jak zachować się w wodzie, prawdopodobnie zdjęła z siebie niepotrzebne warstwy ubrań i udało jej się dopłynąć do brzegu. Była w szoku, nie wiedziała, co dokładnie się stało. Wiedziała tylko, że Piotr też wypadł i że straciła go z oczu – pisał Super Express.

Z Ewą starała się skontaktować prasa i inne media. Kobieta jednak konsekwentnie unikała jakichkolwiek rozmów w sprawie wypadku i Piotra Woźniaka-Staraka. Nie chciała udzielać żadnych komentarzy i wypowiedzi. Gdy ktokolwiek próbował się do niej zbliżyć, spotykał się z groźbami.

Wirtualna Polska
Wirtualna Polska

Wyproszono nas. Później na parkingu podszedł do nas agresywny mężczyzna, groził i powiedział, byśmy dalej nie szukali dziewczyny – pisali dziennikarze Wirtualnej Polski.

W końcu kobieta jakby zapadła się pod ziemię. Dla pewności skasowała konto na Facebooku. Ostatecznie Fakt dowiedział się, że wróciła do rodzinnej miejscowości. Jakiś czas temu odkryto, że znów założyła konto na Facebooku. Dodała zdjęcie na łodzi, które podpisała tylko jednym słowem „żyję”.

Wirtualna Polska

Piotr Woźniak-Starak

Piotr Woźniak-Starak

Wirtualna Polska
Wirtualna Polska
Piotr Woźniak-Starak

Piotr Woźniak-Starak

Piotr Woźniak-Starak

Piotr Woźniak-Starak

Wirtualna Polska
Wirtualna Polska

Najczęściej czytane dziś

Wirtualna Polska

Może Cię zainteresować

×