Impreza gwiazd „M jak miłość”. Kurdej-Szatan zagrała na nosie producentom. Na lata zapamiętają jej pożegnanie z planem

Barbara Kurdej-Szatan

Barbara Kurdej-Szatan

Barbara Kurdej-Szatan po stracie pracy w serialu M jak Miłość nie miała okazji pożegnać się z obsadą telenoweli. Dla przyjaciół z planu chce zorganizować imprezę. Wiadomo na kiedy ją zaplanowała. 

Barbara Kurdej-Szatan w ostatnim czasie nie schodzi z pierwszych stron gazet. Aktorka w listopadzie dodała na swoim Instagramie wpis, w którym obraziła Strażników Granicznych, nie przebierając przy tym w epitetach. Jej wulgarne słowa wywołały prawdziwą burzę w sieci. Internauci nie poskąpili krytyki, a sprawa odbiła się bardzo szerokim echem. Konsekwencje swoich emocji poczuła niemal natychmiast. Najpierw od jej reakcji natychmiast odcięła się sieć Play, z którą współpracuje od wielu lat. Zdecydowanie potępiła ona wulgarny język.

Chociaż Basia po kilku godzinach zdecydowała się usunąć wpis, a nawet dwukrotnie przeprosiła, to i tak musiała zmierzyć się z kolejnymi trudnościami. Sprawa została zgłoszona do prokuratury, a Jacek Kurski postanowił zwolnić ją z TVP. Aktorka straciła pracę w serialu M jak Miłość. W telenoweli grała od 2014 roku i była jedną z kluczowych postaci.

Kurdej-Szatan nie będzie już więcej premierowo występować w TVP. Ze względu na wcześniej nagrany cykl, ostatni odcinek serialu z jej udziałem wyemitowany zostanie 6.12 br. – napisał Jacek Kurski na Twitterze.

Barbara Kurdej-Szatan urządzi imprezę dla aktorów z M jak Miłość

Ostatni odcinek kultowego serialu, kiedy na ekranie mogliśmy zobaczyć Basię w roli Joanny Chodakowskiej, został wyemitowany 6 grudnia. Chociaż medioznawcy tuż po głośnej aferze nie wróżyli aktorce dalszej kariery, to okazuje się, że oprócz tego, że Telewizja Publiczna rozwiązała z nią współpracę, to nie może ona narzekać na brak zajęcia.

Wcale nie jestem bezrobotna, muszę tu rozczarować niektórych. Mam cały czas jakieś zdjęcia, mam spektakle i dwójkę dzieci, więc też jestem matką na prawie pełen etat – zdradziła w rozmowie z Plejadą.

Gwiazda o utracie pracy w serialu dowiedziała się z sieci. Zapewniła jednak, że nie jest to dla niej zbyt dotkliwe. M jak Miłość nie było jej głównym źródłem dochodu, a po narodzinach syna na planie pojawiała się sporadycznie.

M jak miłość” to był jeden z moich projektów. Poza tym nie pochłaniał dużo mojego czasu, bo to było kilka dni w miesiącu. Ostatnie miesiące nie było mnie na planie na moją prośbę, dlatego że kręciłam program „Twoja twarz brzmi znajomo”, kręciłam film i jeszcze miałam premierę spektaklu w reżyserii Artura Barcisia. Miałam tak napięty grafik, że poprosiłam o kolejną przerwę, bo pierwsza była, gdy byłam w ciąży. Miałam wracać niebawem, ale już nie wrócę jak wiemy – wyznała.

W ciągu 7 lat pracy w hitowym formacie zdążyła nawiązać wiele przyjaźni. Niestety przez medialną burzą, która trwa już od kilku tygodni, nie miała okazji, aby się z nimi pożegnać. Bardzo nad tym ubolewa, ale planuje to zmienić. Jak zdradziła, na początku kolejnego roku chce urządzić imprezę, na którą zaprosi aktorów z telenoweli i w ten sposób podziękuje im za wspólnie spędzony czas na planie.

Przez to, że nie było mnie na planie przez ostatnie parę miesięcy, to ja nie miałam okazji się ze wszystkimi zobaczyć. Na pewno będę chciała. (…) W nowym roku coś zorganizuje, aby się ze wszystkimi spotkać i pożegnać – zdradziła Plejadzie.

Miejmy nadzieję, że początek roku będzie dla Basi bardziej udany i pochwali się zdjęciami i relacją z przyjęcia, które planuje zorganizować dla obsady M jak Miłość.


Anna Mucha, Barbara Kurdej-Szatan

Anna Mucha, Barbara Kurdej-Szatan

Ostatni występ Kurdej-Szatan w M jak miłość. Fot. MTL Maxfilm

Ostatni występ Kurdej-Szatan w M jak miłość. Fot. MTL Maxfilm

Anna Mucha i Barbara Kurdej-Szatan

Anna Mucha i Barbara Kurdej-Szatan

Komentarze

  • Gość pisze:

    Dziwię się że z tak przeciętną urodą zdobyła te parę ról. Ale ten wulgarny komentarz z ust osoby zarabiającej w publicznej telewizji świadczy tylko o wielkiej głupocie . Mówi się „strzeliła sobie w kolano\'.A ten komentarz pokazał jaką jest prostaczką i prymitywem. Dno.

  • Gość pisze:

    Zgadzam się że prawa tych ludzi są łamane. Polacy chyba zapomnieli że kiedyś w naszym kraju też te prawa były łamane podczas wojen i w tedy to było złe. A teraz co podwójne standardy. Wiem że niektórzy z tych ludzi pewnie i są niebezpieczni ale większość chce zapewnić bezpieczeństwo swoim rodziną, uciekają przed represjami i przemocą. A co otrzymują śmierć głodową, z wyziębienia. Na litość boską tam są dzieci. Jak można organizować pomóc chumanitarna, zbiórki na biednych i samotnych,ogłaszać to medialnie A potem dopuszczać się takiego beztialstwa. Nie widzę sensu chejtu na aktorce która wyraziła swoją dezaprobatę co prawda nie zgadzam się z formą przekazu jednak zdanie mam identyczne. Ludzie rządzący powini wykazać empatię to przez takich jak Oni do tych sytuacji doprowadzają i mamy wojny. Czemu zwykli ludzie mają cierpieć przez aspiracje swoich rządzących mają prawo wyjechać i szukać bezpieczeństwa. Jak inne kraje mogą IM tego zabraniać. Czy jak kiedyś my znaleźlibyśmy się w takiej sytuacji chcielibyśmy by nas tak potraktowano. To są zwykli ludzie A straż graniczna co rob,i w sumie muszą być zdesperowani i strasznie przerażrzeni że uciekają z piekła do otchłani. W takich chwilach moje poczucie Patryjotyzmu zostaje wystawione na próbę. Jest mi wstyd za obłudę i hipokryzję tu panującą

    • Moherowy beret pisze:

      Mysmy juz byli w takiej sytuacji i nikt sie nad nami nie rozczulal. Ci turysci stali sie bronia agresywna w rekach Lukaszenki i Putina. Przyjechali na Bialorus dobrowolnie. Ta aktorka stanela po stronie agresorow.

    • Gość pisze:

      Dokładnie, popieram przekaż był zbyt agresywny, ale wcale się nie dziwię, dlaczego nie zorganizują jakichś placówek, dla tych ludzi, bo to też ludzie, uciekają z reżimu i umierają w lasach jak dzika zwierzyna, nie chciałabym być na ich miejscu, ale może wpuśćmy rządzących do lasów, postawmy płot i zacznijmy do nich strzelać, zostawmy ich samych sobie, niech zobaczą czy byłoby im fajnie, mamy zimę, ci ludzie uciekali całymi rodzinami. Jeżeli chcą IC pilnować to w takiej placówce byłoby im łatwiej, bo nie byli by rozproszeni po całym lesie, a w jednym budynku, tam dowieźć im jedzenie, ubrania, dopuścić lekarzy, uciekając wiedzieli ze będzie ciężko, ale na pewno nie myśleli że aż tak, stracili już godność, tak jak i my traktujac tych ludzi w ten sposób, ale nie dajmy im stracić człowieczeństwa i sami bądźmy ludzcy.

  • Gość pisze:

    Pani Basiu niech sie Pani nie przejmuje tym zalewem sciekow z glow tzw.prawdziwych Polakow.Prawdziwi Polacy nie chca nienawisci i lamania prawa,ani wyrzucania dzieci do lasu .A ci co sieja nienawisc niech pamietaja,ze druga strona tez potrafi nienawidziec.I co pozabijamy sie wzajemnie?To bedzie dopiero radosc dla naszych wspolnych wrogow.

    • Gość pisze:

      Zgadzam się że prawa tych ludzi są łamane. Polacy chyba zapomnieli że kiedyś w naszym kraju też te prawa były łamane podczas wojen i w tedy to było złe. A teraz co podwójne standardy. Wiem że niektórzy z tych ludzi pewnie i są niebezpieczni ale większość chce zapewnić bezpieczeństwo swoim rodziną, uciekają przed represjami i przemocą. A co otrzymują śmierć głodową, z wyziębienia. Na litość boską tam są dzieci. Jak można organizować pomóc chumanitarna, zbiórki na biednych i samotnych,ogłaszać to medialnie A potem dopuszczać się takiego beztialstwa

  • Gość pisze:

    Baska przeliczyła się

  • Gość pisze:

    Wszystkie te gwiazdki myślą, ze są nie do ruszenia brawo Panie kurski