Anna Mucha komentuje sytuację Barbary Kurdej-Szatan. Stanęła murem za przyjaciółką
O Barbarze Kurdej-Szatan od kilku dni jest głośno w mediach. Wszystko to za sprawą bardzo emocjonalnych słów, którymi opisała to, co dzieje się obecnie na granicy polsko-białoruskiej. Gwiazda odniosła się do nagrania, na którym widać jak Służba Graniczna siłuje się z migrantami. W tle słychać krzyk i płacz dzieci:
KUR*** !!!!!!!!!! KUR*** !!!!!!!!!!!!!!!! Co tam się dzieje !!!!!!!! To jest kur*** „straż graniczna” ????? „Straż” ?????????? To są maszyny bez serca bez mózgu bez NICZEGO !!!! Maszyny ślepo wykonujące rozkazy !!!!! Kur*** !!!!!! Jak tak można !!!!!!! Boli mnie serce boli mnie cała klatka piersiowa trzęsę się i ryczę !!!!!!! Mordercy !!!!! Chcecie takiego rządu wciąż ????? Który zezwala na takie rzeczy wręcz rozkazuje tak się zachowywać ??????? Kur*** !!!!!!!! – grzmiała w sieci.
Słowa wywołały ogromne emocje. Jej obserwatorom nie spodobało się, to jak nazywa pograniczników, co wyrazili w komentarzach. Sprawą zainteresowała się także prokuratura. Aktorka zbiera żniwa swojego występku. Sieć Play wycofała się z dalszej współpracy z nią. Telewizja Polska również zakończy jej wątek w serialu M jak Miłość.
Anna Mucha komentuje wypowiedź Basi Kurdej-Szatan
Niektóre gwiazdy stają w obronie Basi Kurdej-Szatan, twierdząc, że ta ponosi zbyt wielkie konsekwencje. W tym gronie znalazła się Krystyna Janda, która nie ukrywa, że jest zszokowana komentarzami internautów. W sprawie wypowiedziała się również Anna Mucha, która także stanęła murem za koleżanką z planu serialu:
Basia jest wspaniałą kobietą, przyjaciółką i człowiekiem, którego chce się mieć przy boku. Wrażliwą, prawą, empatyczną i waleczną. Nigdy nie zostawi potrzebującej osoby samej. Nie przejdzie obojętnie… to ona miała odwagę w środku nocy zatrzymać samochód, by udzielić pierwszej pomocy kierowcy, który miał wypadek. To ona walczyła o kobiety i nasze prawo do godnego życia, wreszcie to Baśka stanęła za mną murem, kiedy tego potrzebowałam… - powiedziała w rozmowie z Plotkiem.
Po chwili dodała, że nie zasługuje na to, co ją spotkało:
Jest etyczna, oddana i sprawia, że świat i ludzie dookoła są lepsi. Bóg mi świadkiem, że zasługuje nie tylko na wszystkie te nagrody publiczności i dowody sympatii, ale także na to, żeby być wobec niej lojalnym i okazać wsparcie, kiedy tego potrzebuje.
Podzielacie zdanie Anny Muchy?