Alicja Bachleda-Curuś zaskoczyła rodzinę wspaniałą nowiną. Jej ojciec długo na to czekał. Wszystko uczcili uroczystą kolacją

Alicja Bachleda-Curuś

Alicja Bachleda-Curuś

Alicja Bachleda-Curuś jest uzdolnioną aktorką i napawa swoją rodzinę dumą. Właśnie przekazała im kolejna wspaniałą wiadomość. Rodzice urządzili uroczystą kolację. Co się dzieje?

Alicja Bachleda-Curuś od dziecka przejawiała zdolności artystyczne. Na dużym ekranie zadebiutowała już wieku 15 lat. Dostała wówczas jedną z głównych ról w ekranizacji Pana Tadeusza. Wcieliła się w postać pięknej Zosi, a drzwi do kariery stanęły przed nią otworem. Zaczęła grać nie tylko w polskich, ale też zagranicznych produkcjach. W Niemczech pojawiła się w takich filmach jak: Z miłością nie wygrasz, Letnia burza i Krew templariuszy.

Szybko też zaczęła podbijać Hollywood. Po wyjeździe do USA nie musiała długo czekać na pierwszą rolę. Jest jedną z niewielu polskich gwiazd, które odniosły sukces za oceanem. Przełomem okazał się występ w filmie Ondine, który nie tylko zmienił jej życie zawodowe, ale też prywatne. Na planie poznała Colina Farrella, z którym połączyło ją uczucie. Doczekali się syna Henry’ego Tadeusza, ale nie spowodowało to, że ich związek przetrwał. Chociaż nie są już razem, nadal zgodnie wychowują chłopca.

Alicja Bachleda-Curuś robi karierę naukową

Alicja Bachleda-Curuś w USA mieszka od kilkunastu lat i pomimo tego, że ciągle pojawia się na ekranie także w polskich filmach, to znalazła czas na naukę. Gwiazda skończyła studia magisterskie na kierunku historia sztuki i jak donosi magazyn Na Żywo, otworzyła przewód doktorski, co bardzo miało ucieszyć jej rodziców, a zwłaszcza ojca aktorki, który chciał, aby oprócz aktorstwa miała także inny zawód.

Z tej okazji jej rodzice zaprosili córkę na kolację. To dla nich wielka radość, a szczególnie dla jej taty Tadeusza, który jest geologiem i nie do końca był zadowolony z tego, że ukochana córeczka została aktorką. Marzył, że będzie miała konkretny zawód i doczekał się – zdradza „Na Żywo” osoba związana z rodziną Alicji Bachledy-Curuś.

Gwiazda jakiś czas temu podkreśliła, że studia są dla niej bardzo ważne i lubi się uczyć. Określiła siebie nawet jako kujonkę. Zajmuje się też wyszukiwaniem ciekawych dzieł sztuki.

Robię to dla siebie, bardzo lubię się uczyć, jestem kujonem. Oscyluję między nauką, a działaniem. Wyszukuję, co jest ciekawe i staram się inwestować. Interesują mnie artyści polskiego pochodzenia, nie bardzo doceniani w Polsce, a w USA jak najbardziej – cytuje jej słowa „Na Żywo”.

Okazuje się, że Alicja jest nie tylko piękną i uzdolnioną aktorką, ale też prężnie rozwija karierę naukową. Nie pozostaje nic innego, jak czekać na jej doktorat. Nie można się dziwić, ze rodzice są z niej dumni.


Alicja Bachleda-Curuś

Alicja Bachleda-Curuś

Alicja Bachleda-Curuś

Alicja Bachleda-Curuś

Alicja Bachleda-Curuś

Alicja Bachleda-Curuś

Komentarze

  • Gość Sab. pisze:

    Pozdrowienia dla p.Alicji jestesmy dumni jak tata pani.

    • Gość widz pisze:

      Z czego mamy być dumni ????

    • Gość pisze:

      Panna z dzieckiem to powód do dumy.

    • Gość pisze:

      Poniżej komentarze to zaścianek i zacofanie

    • Giz pisze:

      Mów miernoto za siebie, z czego mamy być dumni? Masz pomysł? Jest pojemna, tatuś i mamusia są dumni z kolejnego „zięcia”, przerzuciła tego towaru sporo… Facet nie musi kupować mleczarni aby się mleka napić..

    • Gość pisze:

      Ten cham to pisowiec, im nic się nie podoba in

    • Gość pisze:

      Ze strony 105 książki Klausa Schwaba „Wielki reset”. Schwab jest założycielem Światowego Forum Ekonomicznego (WEF).

      „Co najmniej 4 miliardy „bezużytecznych zjadaczy” zostanie wyeliminowanych do roku 2050 poprzez ograniczone wojny, zorganizowane epidemie szybko postępujących śmiertelnych chorób i głód. Energia, żywność i woda będą utrzymywane na poziomie egzystencji dla nie-elitarnych, zaczynając od białych populacji Europy Zachodniej i Ameryki Północnej, a następnie rozprzestrzeniając się na inne rasy. Populacje Kanady, Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych będą dziesiątkowane szybciej niż na innych kontynentach, aż światowa populacja osiągnie możliwy do opanowania poziom 1 miliarda, z czego 500 milionów stanowić będą rasy chińskie i japońskie, wybrane dlatego, że to ludzie, którzy przez wieki byli poddani pułkowi i przywykli do bezwzględnego posłuszeństwa władzy.”

    • Ell pisze:

      Brawo,dobre wykształcenie najwyższa wartość i inwestycja w przyszłość,a aktorstwo…..będzie co wspominać.

    • Gość pisze:

      Super babka

    • Sowa pisze:

      Tatuś pewnie ba mszę dał, jak się dowiedział o narodzinach hollywoodskiego wnusia
      😅

  • Gość pisze:

    Marna aktorka kariery nie zrobiła i już nie zrobi a znana jest z tego że nogi rozłożyła Farelowi !