Agnieszka Włodarczyk poleciała na rodzinne wakacje. Na lotnisku spotkały ją pierwsze problemy. Teraz ostrzega innnych

Agnieszka Włodarczyk

Agnieszka Włodarczyk

Agnieszka Włodarczyk poleciała na rodzinne wakacje, o czym poinformowała na Instagramie. Zdradziła, że już na lotnisku spotkały ją pierwsze komplikacje. Co się stało i jak sobie z nimi poradziła?

Agnieszka Włodarczyk, odkąd została mamą, skupia się na swoim synu, Milanie. Aktywnie działa w sieci, gdzie co jakiś czas zdradza ciekawostki z życia chłopca. Tak jak niedawno, gdy ujawniła, że razem z nim, a także ojcem maluszka, Robertem Karasiem, wyruszają w podróż.

Włodarczyk, by jak najlepiej się do niej przygotować, zrobiła wszelkie niezbędne badania. Chciała mieć pewność, że nic im nie grozi:

Jutro jeszcze jakieś badania robię. Milanka też, co być mieć pewność, że wszyscy zdrowi. No i teraz trzeba będzie jakoś wsiąść do samolotu. Żeby było śmiesznie nie mamy jeszcze wykupionego lotu, a lecimy na dniach. Nie wiem, czy jest to spontaniczność, czy to jest głupota.

Kilka godzin później Agnieszka Włodarczyk zdradziła, że jej syn musiał mieć pobraną krew. Robert Karaś okazał się wówczas niezbędny. Aktorka nie potrafiła się spokojnie przyglądać tej sytuacji:

Boże on nie wie, że będzie miał pobieraną krew. Miluś ma pobieraną krew, a ja po prostu znowu nie mogę na to patrzeć, więc tatuś zajmuje się brudną robotą.

Agnieszka Włodarczyk poleciała na rodzinne wakacje. Nieprzyjemna sytuacja na lotnisku

Włodarczyk i jej bliscy w poniedziałek wylecieli z Polski, o czym aktorka poinformowała w sieci. Zdradziła, że na lotnisku pojawili się tuż po 6 rano. Pokazała pamiątkowe zdjęcie z synem. Potem zaprezentowała, jak ona i Robert Karaś siedzą w samolocie. Na twarzach mieli maski ochronne.

Agnieszka Włodarczyk wyjawiła, że gdy dolecieli na miejsce, spotkały ich pierwsze komplikacje. Musieli wypełnić formularz sanitarny, o czym wcześniej nie mieli pojęcia. Na szczęście wszystko udało im się bezproblemowo załatwić:

Trzeba mieć albo szczepionkę, albo testy. I ważna rzecz, żeby przylecieć do Hiszpanii, trzeba wypełnić formularz sanitarny z QR kod, o czym nie wiedzieliśmy i wypełnialiśmy go na szybko na lotnisku.

Zdjęcia z wyprawy Włodarczyk i Karasia znajdziecie w galerii.


Agnieszka Włodarczyk i Robert Karaś w podróży z synem

Agnieszka Włodarczyk i Robert Karaś w podróży z synem

Agnieszka Włodarczyk i Robert Karaś w podróży z synem

Agnieszka Włodarczyk i Robert Karaś w podróży z synem

Agnieszka Włodarczyk i Robert Karaś w podróży z synem

Agnieszka Włodarczyk i Robert Karaś w podróży z synem

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×