Program "Must Be The Music" był emitowany w latach 2011-2016 i cieszył się ogromną popularnością. W tamtym czasie w skład jury wchodzili znana wszystkim Kora, Adam Sztaba, Elżbieta Zapendowska oraz Wojciech Łozowski. W końcu, po ponad ośmiu latach, muzyczny format powraca na ekrany telewizorów. Oceniać wschodzące gwiazdy będą Mioush, Dawid Kwiatkowski, Natalia Szroeder i Sebastian Karpiel-Bułecka. Prowadzącymi zostali natomiast Maciej Rock, Patricia Kazadi oraz Adam Zdrójkowski.
Sprawdź: Piotr ze "ŚOPW" atakuje Agatę i zwierza się świadkowej. "Jej miejsce jest w Krakowie, a nie u mnie"
Elżbieta Zapendowska oceniła jury w nowej edycji "Must Be The Music"
W połowie września na temat jury w zupełnie nowej edycji "Must Be The Music" wypowiedziała się Elżbieta Zapendowska. Jej zdaniem jedynym słusznym wyborem był Sebastian Karpiel-Bułecka.
To świetny kompozytor, wokalista, instrumentalista. On jest trafiony. Co do reszty... Mam wątpliwości, ale zobaczymy w praniu — stwierdziła w rozmowie z "Faktem".
Przyznała również, że Dawid Kwiatkowski i Natalia Szroeder to młodzi artyści, którzy sami jeszcze "walczą o swoich słuchaczy i wciąż się uczą". — (...) trudno więc powiedzieć, że będą kreować nowe gwiazdy. Może chodzi o to, żeby przyciągnąć młodych widzów, którzy coraz rzadziej oglądają telewizję — podsumowała.
Natalia Szreoder zareagowała na słowa Elżbiety Zapendowskiej
W rozmowie z naszą reporterką, Karoliną Motylewską, Natalia Szreoder wyznała, że nie zabolały jej słowa Elżbiety Zapendowskiej. — Uważam, że jest kompetentną trenerką wokalną, fachową jurorką i zna się na swoim zadaniu — zaczęła.
Jestem naprawdę pokornym człowiekiem. Gdybym nie czuła się wystarczająco silna na polskim rynku, to nie podejmowałabym się zadania, które jest ponad moje siły. Nie jestem w tej branży od wczoraj. Jestem tutaj już 12 lat (...). Nie jest łatwo się utrzymać, a ja jestem i mam się naprawdę świetnie — stwierdziła Natalia Szroeder.
Przeczytaj: Tak wyglądała ponad 20 lat temu. Mariolka z "Kiepskich" przeszła metamorfozę i wróciła na ekrany telewizorów
"Wbiłam korzeń już na tyle mocno, że jestem w stanie dźwignąć to wyzwanie"
Piosenkarka wyznała również, że dzięki swojemu doświadczeniu potrafi udzielić uczestnikom wartościowych wskazówek:
Myślę, że mam na tyle doświadczenia scenicznego i show-biznesowego, że mogę udzielić uczestnikom paru cennych wskazówek. Wydaje mi się, że wbiłam korzeń już na tyle mocno na muzycznej mapie Polski, że jestem w stanie dźwignąć to wyzwanie. Czy pani Ela będzie ze mnie zadowolona? Przekonamy się. Mam nadzieję, że tak — wyjaśniła piosenkarka.
Artystka dodała, że Elżbieta Zapendowska "może, ale nie musi" wydawać swojej opinii:
Ja na pewno nie będę na to czekać. Życzę pani Eli wszystkiego dobrego. Nie mam absolutnie żadnej złej krwi — podsumowała.