Publicyści, Internauci, gazety - przez długi czas na Natalii próżno było szukać suchej nitki, zarzucano jej propagowanie masowych mordów na dzieciach, dochodziło do bojkotów na jej występach, w sieci wrzało. Doszło nawet do tego, że otrzymywała groźby śmierci. W rozmowie z Newsweekiem Przybysz przyznała, że choć minął już rok, wciąż odczuwa skutki uboczne własnej odwagi i szczerości, którą próbowała dodawać otuchy będącym w podobnej sytuacji kobietom:
Wokalistka nie poddała się jednak i dzięki wsparciu najbliższych z podniesioną głową idzie dalej. Mamy nadzieję, że nie spotkają jej już żadne przykrości.