Natalia Oreiro skrytykowana po Sylwestrze Marzeń w TVP
Tadeusz Rydzyk ma wielki i dla wielu niezrozumiały problem ze społecznością LGBT. Okazuje się, że powodem do krytyki nie są playbacki gwiazd, ani teksty o seksie w piosenkach, ale poglądy artystów, którzy brali udział w Sylwestrze Marzeń. Najgorsze są oczywiście te, które mówią o równych prawach człowieka w kontekście LGBT. Zresztą ten temat przewinął się już pół roku temu na Jasnej Górze, gdzie Tadeusz Rydzyk grzmiał:
Czy Natalia Oreiro nie pojawi się już w TVP przez Tadeusza Rydzyka?
Nasz Dziennik zwrócił się do TVP z prośbą o wyjaśnienie, "jakie były motywy zaproszenia zaangażowanej ideologicznie artystki". Telewizja Polska wyjaśniła, że zapraszając gwiazdy, kieruje się tylko i wyłącznie ich dorobkiem artystycznym i popularnością, a nie ich poglądami.
Natalia Oreiro rzeczywiście mogła nie spodobać się konserwatywnemu Tadeuszowi Rydzykowi, gdyż jest artystką wyjątkowo odważną. Gazeta o. Rydzyka mocno zaangażowała się w prześwietlenie kariery Natalii Oreiro, gdyż odkryła nawet, że rok temu artystka pojechała do Rosji, gdzie – promując swoją piosenkę United by love – wystąpiła w radiu, jak napisali, "w koszulce z flagą totalitarnego ruchu LGBT".
Rzeczywiście artystka nie kryje swoich poglądów. W 2018 roku, w Radiu Moskwa, Oreiro otwarcie broniła związków osób tej samej płci i krytykowała politykę Władimira Putina, penalizującą działalność tęczowych aktywistów i uznającą domaganie się przez nich równych praw za „propagandę”. Dwa lata wcześniej wystąpiła w Rosji z flagą LGBT na jednym z koncertów.
Media ojca Rydzyka w kontekście występu Natalii Oreiro piszą o "fałszu w misji TVP". Czy będą mieć wpływ na dobór gwiazd następnych koncertów telewizji publicznej?