Narzeczona Micka Jaggera ofiarą NAPADU w Londynie. Została okradziona
Melanie Hamrick, narzeczona Micka Jaggera przeżyła niedawno chwilę grozy. Partnerka gwiazdora padła ofiarą przestępców. Według doniesień brytyjskiej prasy została okradziona w prestiżowej dzielnicy Mayfair w Londynie. W ostatnim coraz głośniej mówi się o problemach z bezpieczeństwem w tej dzielnicy stolicy Anglii.
Związek Micka Jaggera z młodszą o 44 lata Melanie Hamrick to jeden z najbardziej intrygujących przykładów na to, że w świecie show-biznesu miłość nie zawsze poddaje się konwenansom. Para, która jest ze sobą od 2014 roku, skutecznie uciera nosa sceptykom, udowadniając trwałość swojej relacji mimo dużej różnicy wieku. Była balerina American Ballet Theatre nie tylko odnalazła się u boku legendy rocka, ale też stworzyła z nim stabilną rodzinę, wspólnie wychowując syna, Deveraux. Ostatnio wybranka gwiazdora The Rolling Stones musiała zmierzyć się ze złodziejami.
Karolina i Iwan - o filmie, Wieniawie i cyberprzestępczości
Partnerka Micka Jaggera padła ofiarą złodziei
Niepokojącą sytuację Melanie Hamrick opisała na swoim Instagramie. Balerina wrzuciła relację, na której podzieliła się swoją niedawną historią z przestępcami w roli głównej. Wspomniała, że została zaatakowana przez dwie osoby, które dokonały rabunku. Dodała, że gdyby nie pomoc jej przyjaciół, zdarzenie mogło zakończyć się dużo gorzej.
Jestem ogromnie wdzięczna moim przyjaciołom, którzy mnie ochronili. Dwóch ludzi złapało mnie od tyłu i na szczęście znaleźli się dobrzy ludzie, którzy ruszyli mi z pomocą. Jestem wstrząśnięta, smutna i załamana, że ludzie potrafią tak siebie nawzajem traktować - napisała na Instagramie.
Atak na narzeczoną Micka Jaggera wpisuje się w niebezpieczny trend
Opisany przez narzeczoną Micka Jaggera incydent nie jest czymś niecodziennym. Według raportów "Daily Mail", Berkeley Square w Mayfair stało się bardzo niebezpieczne, a prawdopodobieństwo zostania ofiarą przestępstwa jest tam aż 30-krotnie wyższe niż w innych dzielnicach Londynu. W samej tej okolicy na tysiąc mieszkańców przypada aż 115 rozbojów, podczas gdy dla całego Londynu jest to średnio ok. 3,7.
W maju ubiegłego roku doszło do głośnego napadu przy Berkeley Square, kiedy złodzieje wjechali samochodem do budynku domu aukcyjnego Phillips. Ich celem było dzieło Damiena Hirsta. Okolica zmaga się z podobnymi incydentami regularnie. Sklepy z luksusowymi markami, jak Rolex czy Yves St Laurent, są często atakowane przez zorganizowane grupy złodziei.