Natalia Przybysz odkąd przyznała się to aborcji spotyka się z hejtem i nienawiścią. To jednak nie koniec...
Odkąd Natalia Przybysz przyznała się publicznie w wywiadzie do aborcji, nieustannie zalewa ją fala hejtu. Oczywiście jest też ogromne grono osób, które popiera piosenkarkę i staje w jej obronie.
Jednak nienawistne wpisy to nie wszystko. Piosenkarka miała 19 listopada dać koncert w podwarszawskim Raszynie. No właśnie, miała... czy w ogóle dojdzie do koncertu? Mieszkańcy Raszyna są przeciwni. Złożyli już do wójta petycję, którą podpisało 50 osób.
Natalia Przybysz jest aborterką, ostatnio promującą swoją płytę wykorzystując do tego historię zamordowania przez nią jej trzeciego dziecka - napisał w petycji jej autor
Przypomnijmy, że chodzi o wypowiedź, której udzieliła Wysokim obcasom
Te 60 metrów kwadratowych, ze wszystkimi książkami i zabawkami dzieci jest trochę ciasne
Dalsza treść petycji, jest jeszcze mocniejsza. Autor nie godzi się na udostępnianie pomieszczeń artystce.
W tych pomieszczeniach, w których ma przebywać dzieciobójczyni, zazwyczaj bawią się i uczą nasze dzieci. Takie działanie to wstyd i hańba dla Nadarzyńskiego Ośrodka Kultury i dla gminy Nadarzyn!
Mamy nadzieję, że do odwołania koncertu nie dojdzie. Głośne wygłaszanie poglądów, to nie powód do hejtowania i nienawiści. Tak stało się w przypadku Natalii, czego absolutnie nie popieramy.