Mieczysław Hryniewicz wspominał pracę z Bożeną Dykiel. Taka naprawdę była za kulisami
13 lutego zmarła legenda kina, Bożena Dykiel. Jej dorobek i osobowość wciąż budzą ogromne emocje, a wśród osób, które najlepiej ją znały, jest Mieczysław Hryniewicz, wieloletni partner aktorki z serialu "Na Wspólnej". To właśnie lata pracy na planie produkcji sprawiły, że aktor zachował o niej wiele ciepłych i wyjątkowych wspomnień.
W piątek 13 lutego 2026 roku media poinformowały o śmierci Bożeny Dykiel, jednej z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych polskich aktorek. Publiczność pokochała ją za role w "Weselu" i "Ziemi obiecanej" Andrzeja Wajdy, w kultowych komediach Stanisława Barei, takich jak "Alternatywy 4" czy "Brunet wieczorową porą", a także za kreacje teatralne, m.in. jako Goplana w "Balladynie". Przez lata była też jedną z gwiazd serialu "Na Wspólnej". Jak pracę z Bożeną Dykiel wspomina Mieczysław Hryniewicz – serialowy Włodek Zięba?
ZOBACZ TAKŻE: Bożena Dykiel pożegnana przez Ewę Gawryluk [ZDJĘCIE]
Agnieszka Żulewska o swoich rolach i serialu "Na Wspólnej". Jest szansa, że do niego powróci?
Profesjonalizm Bożeny Dykiel w oczach Mieczysława Hryniewicza
Mieczysław Hryniewicz, wieloletni kolega z planu "Na Wspólnej", wspomina Bożenę Dykiel z ogromnym szacunkiem i ciepłem. Opisywał ją jako osobę wyjątkową, której profesjonalizm i talent zasługiwały na podziw każdego, kto miał okazję z nią pracować.
Bożenka Dykiel to fantastyczna kobieta. Ona jest taka wybitna, że niektóre sceny z nią z "Na Wspólnej" mogłyby być spokojnie użyte w filmie, aby służyć jako przykład dla studentów w szkole filmowej – mówił aktor przy okazji 18. rocznicy Na Wspólnej.
Mieczysław Hryniewicz opowiada o pracy z Bożeną Dykiel
Gwiazdor, w rozmowie z "Faktem", zwracał też uwagę na wymagającą stronę aktorskiej pracy Bożeny Dykiel.
Zdradzę, że na planie jest wymagająca, nie lubi, jak ktoś mamrota pod nosem, mówi niewyraźnie, czy zapomina tekstu. Wzbudza ogromny respekt, daje rady młodzieży – wyznał.
Aktor przytoczył również zabawną, ale wymowną historię z planu:
Pamiętam taki wątek, w którym grana przez Bożenkę Maria Zięba miała udar. To było bardzo wstrząsające i przejmujące. Co ciekawe, nawet ludzie z branży pomyśleli, że Bożena jest naprawdę chora. Ona mówiła wtedy w specyficzny sposób, jak osoba sparaliżowana po udarze. Do tego jej bohaterka jąkała się, a później długo miała problem z ręką i połową ciała – opowiadał Hryniewicz.
Jak się okazało, publiczność była tak poruszona jej rolą, że dzwoniła z pytaniami o zdrowie aktorki.
Ludzie się tego naoglądali i dzwonili do niej z zapytaniem, czy np. już wyzdrowiała i w tym roku, jak zwykle, poprowadzi jakieś wydarzenie albo gdzieś zagra, czy może nadal walczy o zdrowie. W pewnym momencie Bożena miała tego dość i po pół roku poprosiła scenarzystów, by Marysia w serialu wyzdrowiała, bo w innym wypadku ona sama się pochoruje, jeśli będzie dalej grała chorą – dodał aktor.