Pierwsza Dama udawała się w swoją pierwszą od dawna solową podróż do Afryki. Spędziła kilka dni w Ghanie, a podczas swojego pobytu odwiedziła między innymi XVII-wieczny zamek, będący niegdyś centrum handli niewolnikami. W jasnych spodniach, butach od Manolo i militarnej kurtce z Zary wyglądała świetnie, ale prawdziwy potencjał tkwiący w rezygnacji z garsonek i sukienek pokazała dopiero następnego dnia.
Do sieci trafiły zdjęcia, które wykonano tuż przed odjazdem Pierwszej Damy. Melania miała popłynąć na lotniskowiec amerykańskiej armii, a stamtąd udać się w drogę powrotną do domu. Nic dziwnego, że postawiła na wygodny strój. Miała na sobie błękitną, nieco za dużą koszulę z jasnymi guziczkami, w której podwinęła rękawy. Dół koszuli wcisnęła w obcisłe niczym druga skóra spodnie w kolorze khaki, a stylizację wykończyła trampkami w dokładnie takim samym kolorze. Trzeba przyznać, że jej stylizacja nie pozostawiała zbyt wiele pola dla wyobraźni i świetnie wyeksponowała smukłe kształty Melanii.
Warto dodać, że Melania ostatnio w podobnych ciuszkach pojawiła się na sadzeniu roślin w ogrodzie w Białym Domu.
Wygoda przede wszystkim, czy wobec takiej ikony stylu należy mieć większe oczekiwania?