Meghan Markle sfotografowana w króciutkich szortach na ulicach Nowego Jorku. Każda rzecz to produkt z najwyższej półki
Meghan Markle i książę Harry po kilku latach spędzonych w Wielkiej Brytanii mieli definitywnie dość. Małżonkowie postanowili zrezygnować ze swoich funkcji i przeprowadzić się do Stanów Zjednoczonych. Tam odetchnęli od dworskiej etykiety i ogromu obowiązków związanych z monarchią. Teraz żyją w zgodzie ze sobą i własnymi wartościami. Z dala od kamer i blasku fleszy wychowują dwoje dzieci. Zdjęcia Archiego i Lilibet upubliczniają bardzo sporadycznie i starają się trzymać ich z dala od bycia na świeczniku.
Sussexowie nadal włączają się w ważne społecznie wydarzenia i starają się zabierać głos w słusznych sprawach. Odłączając się od rodziny królewskiej, sami mogą wybierać miejsca, w których się pojawiają i organizacje, które będą wspierać. Założyli własną fundację, a ostatnio pojawili się w Nowym Jorku, gdzie zostali zaproszeni przez ONZ.
Meghan Markle w szortach spaceruje po Nowym Jorku
Meghan i Harry chętnie udzielają się, gdy widzą, że ich głos będzie ważny. Nie omieszkali przyjąć od Zgromadzenia Organizacji Narodów Zjednoczonych zaproszenia na Międzynarodowy Dzień Nelsona Mandeli. Ten odbywał się w siedzibie organizacji w Nowym Jorku. Małżonkowie pojawili się tam, trzymając za ręce i zachwycili bardzo szykownymi strojami. Postawili na klasykę, która zawsze się obroni. Harry wygłosił przemówienie w idealnie skrojonym garniturze, a Meghan oklaskiwała go w czarnej dopasowanej sukni.
Meghan przy okazji wizyty w Nowym Jorku postanowiła spotkać się za założycielką feministycznego magazynu Ms., Glorią Marie Steinem. Księżnej Sussexu nawet na chwilę nie odstępowali paparazzi, którym udało się zrobić kilka zdjęć. Na uwagę zasługuje jej stylizacja.
Żona Harry'ego miała na sobie krótkie eleganckie szorty marki Dior. Dobrała do nich białą koszulę z lejącego materiału. Całości dopełniły idealnie dobrane dodatki. Wszystko uzupełnił brązowy pasek, który kolorystycznie pasował do wysokich szpilek od Manolo Blahnika. W ręku trzymała natomiast niewielką wyszywaną brązowymi koralikami torebkę Cult Gaia, która jest warta około 2 tys. złotych. Nie zabrakło też szykownej biżuterii. W uszach miała niewielkie złote kolczyki, zegarek marki Cartier, a także bransoletkę.
Trzeba przyznać, że wyglądała doskonale. Na uwagę zasługuje fakt, że żona Harry'ego miała zrezygnować z usług stylistów i od jakiegoś czasu sama dobiera stroje. Ma kierować się jedną kluczową zasadą - wybiera to, w czym dobrze się czuje.