Jednym z ulubionych tematów jest bankructwo Harry'ego i Meghan. Informacje o ich kłopotach finansowych przeplatają się z tymi o drugiej ciąży Markle. W tym tygodniu pojawiła się informacja, że są poważnie zadłużeni, a syn Karola powinien podjąć pracę.
Dlaczego McDonalds zamyka drzwi przed Harrym?
Pierwsze informacje o kłopotach finansowych pary amerykański tabloid podał już miesiąc po opuszczeniu przez nich Anglii. Pisano, że Magahn zażądała od Harry'ego, żeby znalazł pracę. Okładka National Enquirer głosiła: Meghan namawia Harry'ego: Zdobądź pracę – potrzebujemy gotówki!. Istotą tego artykułu było to, że Markle desperacko szuka pieniędzy i martwi się, że po odejściu z rodziny królewskiej staną na pograniczu bankructwa.
Potem przyszły informacje o ogromnych kosztach utrzymania za oceanem. Sama ochrona posiadłości i rodziny pochłania bajońskie kwoty. Także i teraz pojawiła się informacja o tym, że żeby wyplatać się z długów, Harry powinien pójść do pracy. I tu się pojawia problem, bo podobno syn Karola do niczego się nie nadaje.
Dlaczego znalazł się w kłopotach? Oczywiście z winy Meghan. To ona odpowiada za wszystkie jego nieszczęścia, a on ciągle tego nie zauważa, zakochany i zapatrzony w żonę.
Jak zawsze wam pozostawiamy ocenę doniesień zagranicznej prasy. Jedno jest pewne, jak książę to przeczyta, to z pewnością mocno się zdziwi.