Maryla Rodowicz obrywa za show podczas sylwestra. W odpowiedzi dywagowała o swoich MAJTKACH
Maryla Rodowicz dała gorący show podczas "Sylwestra z Dwójką", a jej występ rozgrzał internautów ze względu na kusy strój piosenkarki. 80-latka założyła na scenę kostium kowbojki, w którym odsłoniła swoje nogi i pośladki. – Spodziewałam się kontrowersji – mówi.
Maryla Rodowicz była jedną z gwiazd "Sylwestra z Dwójką", podczas którego przypomniała kilka swoich przebojów. Na występ założyła biały strój kowbojki, który wywołał spore kontrowersje, bo artystka odsłoniła w nim pośladki. Uwagę widzów TVP przykuli też towarzyszące jej na scenie półnadzy siłacze. Rodowicz odniosła się do zamieszania wokół swojego sylwestrowego show.
TYLKO U NAS: Maryla Rodowicz tłumaczy się z występu na festiwalu w Opolu
Maryla Rodowicz zabrała głos po "Sylwestrze z Dwójką"
80-latka w rozmowie z redakcją "Faktu" podkreśliła, że liczyła na wywołanie szumu wokół swojego występu podczas "Sylwestra z Dwójką". Powiedziała:
Tak, spodziewałam się kontrowersji. W końcu nie każda gwiazda wychodzi na scenę w białych majtkach, no ale tego wymagał kostium kowbojski.
Maryli Rodowicz na scenie towarzyszy półnadzy Dariusz Tkaczuk i Artur Olczyk, z którymi artystka sfotografowała się za kulisami "Sylwestra z Dwójką". W cytowanej rozmowie wytłumaczyła zatrudnienie ich do występu słowami:
To, że bujali mnie rozebrani, pięknie zbudowani młodzieńcy, to konieczność. W końcu lepiej się ogląda rozebranych chłopców niż zakutanych w szaliki i zimowe kurtki. To jest sylwester, czas zabawy.