Prezenterka szybko zyskała na popularności i zaczęła pojawiać się także w kolejnych programach. Marta prowadzi też takie formaty jak The Voice Senior, czy Sanatorium Miłości. Sława dziennikarki przeniosła się także do świata social mediów. Tam stara się ona wykorzystać ją w słusznej sprawie. Aktualnie gwiazda włącza się w zbiórki na rzecz uchodźców z Ukrainy, którzy szukają schronienia w Polsce.
Marta Manowska broni matek z Ukrainy kupujących wódkę
Od 24 lutego uwaga niemal całego świata skupia się na rosyjskiej agresji w Ukrainie. Wrogie wojska nad ranem najechały niepodległy kraj pod pretekstem misji pokojowej. Od tamtej pory prowadzą oni krwawą wojnę. Już teraz zbierane są dowody na ludobójstwo i zbrodnie wojenne, jakich dopuścili się Rosjanie po rozkazie Władimira Putina.
Ogarnięty wojną kraj masowo opuszczają jego mieszkańcy. Wśród nich są głównie matki z dziećmi i osoby starsze. Mężczyźni zostali w kraju, by bronić domów i pozostałych rodaków. Według najnowszych danych naszą wschodnią granicę przekroczyło, uciekając przed wojną już ponad milion osób. W całym kraju organizowane są zbiórki, a w wiele akcji włączyła się też Marta Manowska. Od kilkunastu dni jej konto na Instagramie krąży głównie wokoło tematów związanych z Ukrainą. Gwiazda na swoim profilu opublikowała historię jednej z młodych Ukrainek, która przed wojną uciekła do Polski.
Na koniec obszernego wpisu gwiazda stwierdziła, że musimy być silni, ponieważ jesteśmy to winni Ukrainie. Jej słowa wywołały spore poruszenie. Jednak z komentujących przytoczyła też historię o ukraińskich matkach, które na stacji benzynowej już po polskiej stronie kupowały alkohol.
Marta nie zostawiła tego komentarza bez echa. Prezenterka natychmiast odpowiedziała na słowa internautki i nie miała zamiaru potępiać kobiet z Ukrainy.
Prezenterka TVP natychmiast ostudziła emocje wokół tej sytuacji. Przypomnijmy też, że wojna toczy się nie tylko na terenie Ukrainy, ale także w sieci. Pamiętajcie, aby każdą z zasłyszanych informacji dokładnie weryfikować, a jeżeli nie jesteście jej pewni lepiej powstrzymać się od powielania jej. Zdaje się, że Manowska doskonale zna tę zasadę i bez emocji podchodzi do tego typu komentarzy.