Gdy pani Krystyna zmarła, aktor został postawiony pod ścianą. Nie miał pieniędzy na to, aby urządzić jej taki pochówek, na jaki zasługiwała. Ojciec Czajki od wielu lat spoczywa na Powązkach w Warszawie. Zmarł, gdy Czajka miał zaledwie 9 lat, a od tamtej pory jego matka wychowywała go sama. Syn chciał, aby spoczęła obok swojego męża. Wtedy postanowił schować dumę do kieszeni i poprosić swoich fanów o pomoc. Założył internetową zbiórkę, na której miał zamiar zebrać 15 tysięcy. Szybko okazało się, że jego fani są znacznie bardziej szczodrzy, a na koncie w ciągu kilku dni znalazło się aż 50 tysięcy złotych.
Mariusz Czajka wygłosił poruszającą przemowę na pogrzebie matki
Pogrzeb Krystyny Czajki rozpoczął się dzisiaj o godzinie 12.15 w kaplicy znajdującej się na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Kobietę pożegnała zaledwie garstka żałobników, w tym najbliższa rodzina, czyli Mariusz Czajka razem ze swoimi córkami: Weroniką i Inez. Ciało zmarłej skremowano, tak jak życzył sobie tego jej syn. Podczas pochówku aktor wygłosił nag grobem bardzo poruszającą mowę. Wspominał dzieciństwo u boku mamy.
W tych ciężkich chwilach nie zapomniał także o wszystkich darczyńcach, którzy wpłacali pieniądze na założoną zbiórkę i pomogli mu sfinansować pogrzeb mamy. Aktor wciąż nie może uwierzyć, że ma wokół siebie tyle życzliwych osób.
Krystyna Czajka zmarła w wieku 81 lat. Aktor do ostatniej chwili opiekował się schorowaną mamą i walczył o jej zdrowie. W jednym z wywiadów, których udzielił tuż po jej śmierci, zdradził, jak skandalicznie została potraktowana w szpitalu.