Widzowie pokochali Prokopa i Wellman nie tylko za ogromny profesjonalizm. Marcin i Dorota dysponują również ogromnym poczuciem humoru, którym często rozbawiają fanów do łez. Dziennikarze mają także ogromny dystans do siebie i potrafią żartować nawet na swój temat. Widać, że podczas programu na żywo niestraszne im są żadne tematy, a kamery są ich prawdziwym żywiołem.
Marcin Prokop zaliczył wpadkę podczas Dzień Dobry TVN
Program Dzień Dobry TVN od samego początku jest realizowany na żywo. Wymaga to od prowadzących i całej realizacji wyjątkowego skupienia i jeszcze większego profesjonalizmu. Podczas nadawania programu mogą zdarzyć się różne sytuacje, w których dziennikarze muszą zachować zimną krew. Dzisiaj wpadkę na wizji zaliczył Marcin Prokop.
Pomimo niskiej temperatury na dworze w studiu musiało być naprawdę gorąco, ponieważ prowadzący poprosił o włączenie klimatyzacji. Jego prośbę usłyszeli widzowie, podczas gdy na ekranie pojawiła się wypowiedź zaproszonej do programu tatuatorki.
Jak się okazało, realizator dźwięku nie wyłączył mikrofonu prowadzącego. Dzięki temu słowa gospodarza rozbrzmiały na wizji. Marcin jak zwykle starał się wybrnąć z całej sytuacji z uśmiechem na twarzy. Gdy ponownie pojawił się na wizji, powiedział:
Dziennikarz postarał się obrócić wszystko w żart i dzięki temu rozbawił nie tylko całe studio, ale także widzów przed telewizorami, co o poranku jest szczególnie trudne. Nie każdy umiałby tak swobodnie skomentować swoją wpadkę podczas programu na żywo. Jak zwykle wybrnął ze wszystkiego po mistrzowsku.