Eurowizja 2018. Marcelina Zawadzka wreszcie skomentowała swoją nieobecność podczas wielkiego finału! To dlatego ją odsunięto?
Podczas finału Eurowizji 2018 nie obeszło się bez zamieszania - z wtargnięciem na scenę w trakcie występu Wielkiej Brytanii i... nieoczekiwaną zmianą prezentera z Polski, który podawał nasze punkty w ostatnich minutach wielkiego konkursu! Miała to być śliczna Marcelina Zawadzka, a tymczasem na ekranie zobaczyliśmy Mateusza Szymkowiaka, co zaskoczyło wszystkich. Skąd decyzja o nagłej zmianie?
Facebook Let's talk about ESC zakomunikował, że Marcelina się rozchorowała i właśnie dlatego jej miejsce zajmie Mateusz. Co ciekawe, gwiazda nie skomentowała tych doniesień. Dopiero teraz, w rozmowie z Faktem, potwierdziła plotkę:
Niestety tuż przed Eurowizją rozłożyło mnie silne przeziębienie. Myślałam, że uda mi się wygrać z chorobą, ale niestety nie udało się. Miałam bardzo wysoką gorączkę. Przez temperaturę nawet majaczyłam. Musiałam odpuścić. Na szczęście już wracam do zdrowia. Po raz pierwszy zostałam poproszona o uczestnictwo w konkursie. Bardzo żałowałam, że to się nie udało... Mam nadzieję, że w następnym roku to będzie możliwe
Wygląda na to, że coś musiało ją nieźle rozłożyć. Myślicie, że uda jej się w przyszłym roku i zaprezentuje nasze punkty podczas finału w Izraelu?