Zirytowana Małgorzata Rozenek wyrwała telefon z ręki Radosława. "I teraz nie żartuję". Dawno nie widzieliśmy jej tak zdenerwowanej
Zirytowana Małgorzata Rozenek wyrwała telefon z ręki Radosława. "I teraz nie żartuję". Dawno nie widzieliśmy jej tak zdenerwowanej
Małgorzata Rozenek od dawna już informowała fanów o tym, że szykuje się do wymarzonych wakacji. Gwiazda, chociaż do tej pory pozwalała sobie na luksusowe wyjazdy i ekskluzywne hotele, od lat marzyła o wakacjach w kamperze. W końcu spełniła pragnienie i przez kilkanaście dni relacjonowała przygody w Szwecji.
Małgorzata Rozenek, Radosław Majdan
Elwira Szczepańska
Udostępnij
Rodzina już zakończyła wyjazd, a Małgosia i Radek spakowali się i ruszyli razem do Mediolanu.
Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan pokłócili się na lotnisku?
Małgosia i Radosław zaledwie po jednym dniu pobytu w kraju zabrali Franceskę i ruszyli do Włoch. Majdan zdecydował się zrelacjonować proces wypełniania licznych formularzy. Bardzo zirytował tym małżonkę.
Podczas gdy Małgorzata ukucnęła i oddała się wypełnianiu dokumentów, których trzeba sporo wypisać obecnie na lotniskach, Radosław dosłownie zawisł nad nią i zaczął nagrywać relację.
Co musimy wypełnić kochanie? - zagadywał zajętą małżonkę.Kochanie, to co ja, Boże, proszę cię Pysiuniu, tu masz długopis. Serio? Weź, pisz - upomniała męża Gosia.Ale co musimy, co to jest? - męczył Radzio.Jakiś, nie wiem, formularz - odparła jeszcze w miare cierpliwa Rozenek.Ale jaki? To wtedy, kiedy realizator staje się udręką - wtrącił wyraźnie rozbawiony Radek.Pysiuniu paszport, który masz numer? Pokaż, jeszcze nawet nie zdążyliśmy wejść - poprosiła nieco już zirytowana, rozglądając się wokół.No nie zdążyliśmy jeszcze spokojnie, bo... - rzucił Majdan, pokazując ustawioną do okienka kolejkę, sugerując, że mają czas.
W tym momencie Małgosia straciła cierpliwość.
Wypełniaj. I teraz nie żartuję!O i teraz jesteś jak ja w tym lesie - wtrącił rozbawiony małżonek gwiazdy, przypominając Małgorzacie epizod sprzed kilku dni, gdy utknęli w szwedzkim lesie.Pysiuniu, nie żartuję! Możesz? - Małgorzata wyraźnie już traciła cierpliwość.Są też miłe akcenty. Francesca podoba się turystom Pysiuniu - wtrącił Radek, jakby nie słyszał tonu żony, zwiastującego kłopoty.Pysiuniu kochanie, błagam ciebie... - po raz ostatni spróbowała Małgosia.Ale co, coś związane z COVIDEM? Chcę pokazać followersom, czy to jest problem jakiś, że jak ktoś...nie wiem. Co wypełniamy kochanie? - męczył niezrażony Radosław.
W tym momencie cierpliwość Rozenek się skończyła. Bez słowa wyrwała Radziowi telefon z ręki i zakończyła relację. I tak podziwiamy za stoicki spokój przez tak długi czas.
[1/8] Małgorzata Rozenek, Radosław Majdan na lotniskuŹródło zdjęć: |