Małgorzata Kożuchowska zdobyła się na intymną opowieść o ciąży: "Zawalczyłam o dziecko". Ujmujące słowa
Małgorzata Kożuchowska od lat należy do czołówki najpopularniejszych polskich aktorek. Uważana jest za ikonę stylu. Nic dziwnego, w końcu jest piękną kobietą. W 2014 roku została mamą i od tamtej pory jej życie zmieniło się. Oprócz tego, że doskonale odnajduje się w grywanych przez siebie postaciach, to także świetnie spełnia się w roli matki. Wraz z mężem, Bartłomiejem Wróblewskim, wychowują synka Jasia.
Małgorzata Kożuchowska o macierzyństwie
Synek jest dla Kożuchowskiej całym światem. Jego wychowaniu oddaje się bez reszty. W serialu Druga szansa, w którym wcieliła się w postać Moniki Boreckiej, gdy jej bohaterka została mamą, aktorka chętnie mówiła o swoim macierzyństwie. W wywiadzie dla Gali powiedziała wówczas, jak zmieniło się jej życie:
Wiem, jak wygląda życie takiej kobiety, jej dom, porządek dnia i jak to wszystko nie idzie gładko. W serialu Monika spóźnia się do pracy, nie wygląda już tak perfekcyjnie – wyznała.
Co jest dla Kożuchowskiej najważniejsze w macierzyństwie?
Najważniejsze jest, by dziecko było zadbane. Trzeba wychodzić naprzeciw jego oczekiwaniom. Kobieta schodzi na dalszy plan. Poród jest jednym z najbardziej emocjonalnych przeżyć dla kobiety – dodała gwiazda
Małgorzata Kożuchowska zdecydowała się na dziecko w ostatniej chwili
Małgorzata Kożuchowska została niedawno zapytana przez Twój Styl o najważniejszą decyzję w życiu. Aktorka, która matką została w wielu 42 lat nie zwlekała długo z odpowiedzią. Według niej to właśnie walka o dziecko była najlepszą i najważniejszą decyzją.
Ocknęłam się w ostatniej chwili i zawalczyłam o dziecko. Byłam o krok od tego, żeby przegapić szansę na macierzyństwo. Tuż po porodzie położono Jasia na mojej piersi. Spojrzeliśmy sobie w oczy i zrozumiałam, że stał się cud, jestem jego częścią - odpowiedziała.
Kożuchowska jest teraz szczęśliwą mamą pod słońcem.
Lubię, kiedy mój synek Jaś kładzie się do łóżka, a ja czytam mu bajki. Jest wtedy wyciszony, chętnie się przytula. Z kolei z rana budzi się jak skowronek, zanim wstaniemy, zasypując nas opowieściami. Lubię ten czas spędzony z synem i mężem - dodaje.
My to oczywiście w pełni rozumiemy.