Tomasz Oświeciński od lat cieszy się dużą popularnością w polskim show-biznesie, ale wszystko wskazuje na to, że rośnie mu poważna konkurencja we własnym domu. Jego córka, Maja Oświecińska, z powodzeniem rozwija swoją karierę aktorską i już od najmłodszych lat udowadnia, że kamera ją uwielbia. Widzowie doskonale znają ją z popularnego serialu TVN "Na Wspólnej", w którym wciela się w postać Julki, córki Igora Nowaka. Choć praca na planie zdjęciowym wymaga ogromnego zaangażowania i czasu, nastolatka znalazła na to idealny sposób – zrezygnowała z tradycyjnej szkoły na rzecz edukacji domowej. Teraz w rozmowie z Plejadą wyznała, dlaczego razem z rodzicami zdecydowała się na taki krok.
Paulina Krupińska o ocenach dzieci, czerwonym pasku córki, nagradzaniu za wyniki. Dlaczego uważa, że oceny nie są najważniejsze
To dlatego Maja Oświecińska korzysta z edukacji domowej
Maja Oświecińska przeszła na edukację domową i wprost mówi o powodach odejścia ze szkoły. W rozmowie z Plejadą wyznała, że głównym problemem byli... nauczyciele, którzy pozwalali sobie na częste przytyki z racji wykonywanego przez nią zawodu. Przy okazji dodała, że to świetny sposób na to, aby pogodzić pracę i zdobywanie wiedzy.
Mam negatywne wspomnienia z nauczycielami ze szkół, dlatego też jestem na nauczaniu domowym przez ilość pracy — to po pierwsze, po drugie przez to, jak byłam traktowana przez nauczycieli. (...) Nie mogłam na przykład poprawić sprawdzianów, bo "gwiazdeczka była na planie". Były też docinki: "Zapytajmy naszej gwiazdy", "Co powie nasza gwiazda?". Jeśli chodzi o rówieśników, to nie mam żadnych negatywnych wspomnień i zawsze trafiłam na wspaniałych ludzi wokół siebie - wyznała.
Maja Oświecińska o plusach i minusach edukacji domowej
Córka Tomasza Oświecińskiego wyznała, że edukacja domowa daje większą elastyczność w planowaniu dnia i pozwala dopasować tempo do ucznia. Jednocześnie podkreśla, że to nie jest wariant dla osób, które liczą na łatwiejszą ścieżkę - wręcz przeciwnie. Potrzebne są samodyscyplina i chęci do nauki, bowiem nie ma się "nad głową" nauczyciela.
Nie jest to często spotykane w Polsce, ale uważam, że dla osób, które mają lęki społeczne, czy właśnie mają dużo pracy lub poświęcają się hobby, żeby coś w tym osiągnąć, to jest super szkoła. Trzeba mieć trochę samodyscypliny i rzeczywiście siąść i się uczyć. (...) Od siódmej klasy podstawówki jestem na edukacji domowej, a teraz jestem w trzeciej liceum. (...) Ale to nie jest dla każdego. Naprawdę trzeba być bardzo zdyscyplinowanym i jeśli dziecko ma możliwość chodzenia do szkoły, to też jest dobrze chodzić do tej placówki - dodała młoda aktorka.