Problemy wizerunkowe Sarah Ferguson nie ustają. Choć od lat angażowała się w działalność dobroczynną, wydarzenia z ostatnich miesięcy sprawiły, że jej charytatywny projekt nie przetrwał. Fundacja Sarah's Trust została wykreślona z brytyjskiego rejestru organizacji charytatywnych, zamykając tym samym rozdział, który miał być symbolem społecznego zaangażowania byłej żony księcia Andrzeja.
WIDEODlaczego świat uwielbia rodzinę królewską? Anna Senkara komentuje
Fundacja Sarah Ferguson została rozwiązana
Sarah's Trust powstała w 2020 r. z myślą o wspieraniu inicjatyw humanitarnych, walce z ubóstwem, głodem oraz ochronie środowiska. Na początku 2026 r. organizacja poinformowała jednak o zawieszeniu działalności, a teraz została oficjalnie rozwiązana.
Według medialnych doniesień decyzja zapadła po ponownym nagłośnieniu relacji Sarah Ferguson z Jeffreyem Epsteinem. Opublikowane przez amerykański Departament Sprawiedliwości dokumenty miały wskazywać, że była księżna utrzymywała kontakt z finansistą również w okresie, gdy odbywał on karę więzienia za przestępstwa seksualne.
CZYTAJ TAKŻE: Sarah Ferguson wysyłała obrzydliwe wiadomości Jeffreyowi Epsteinowi. Pisała o własnej córce: "Weekend pie***"
Co stoi za zamknięciem fundacji byłej księżnej Yorku?
Kulisy zamknięcia fundacji skomentowało źródło, cytowane przez Plejadę.
Decyzja odzwierciedla rzeczywistość, w której organizacja nie mogła dłużej funkcjonować pod presją ogromnego zainteresowania opinii publicznej. Osoby zaangażowane uznały, że formalne zakończenie działalności było jedynym praktycznym rozwiązaniem po konsekwencjach związanych z powiązaniami księżnej z Epsteinem. To kolejny powód do wstydu dla Sarah – przekazało.
W brytyjskim rejestrze organizacji fundacja figuruje już jako zamknięta, co oznacza definitywny koniec jej działalności.
CZYTAJ TAKŻE: "Rozkładasz tam wiele nóg". Nie tylko brytyjscy royalsi przyjaźnili się z Jeffreyem Epsteinem. Skandal pogrąża elity
Sarah Ferguson mierzy się z katastrofą wizerunkową po aferze Epsteina
To nie pierwsze konsekwencje, z jakimi w ostatnim czasie musiała zmierzyć się Sarah Ferguson. Jeszcze w 2025 r. została odsunięta od funkcji patronki kilku organizacji charytatywnych po ujawnieniu wiadomości e-mail z 2011 r., w której pozytywnie wypowiadała się o Jeffreyu Epsteinie.
Kolejne fundacje zaczęły odcinać się od byłej księżnej, podkreślając, że dalsza współpraca mogłaby negatywnie wpłynąć na ich wiarygodność. W międzyczasie uwagę mediów zwróciła także działalność organizacji The Anti-Slavery Collective, współtworzonej przez księżniczkę Eugenię. Jak oceniła ekspertka ds. brytyjskiej rodziny królewskiej Hilary Fordwich, "Wszystkie organizacje charytatywne, z którymi związani byli członkowie rodziny Yorków, są obecnie postrzegane co najmniej jako budzące poważne wątpliwości."
To już nie kryzys wizerunkowy, z którym musi mierzyć się była księżna Yorku, ale prawdziwa katastrofa wizerunkowa, z której, podobnie jak jej były mąż, Andrzej, który także utracił wszystkie tytuły, Sarah się już raczej nie podniesie.