Sarah Feguson błagała Jeffreya Epsteina o luksusowe loty. "Brat, o jakim zawsze marzyłam"
Jeffrey Epstein był zniecierpliwiony ciągłymi prośbami Sarah Ferguson o pieniądze i przysługi. Zaledwie kilka godzin po tym, jak wyszedł z więzienia, była księżna Yorku błagała go o opłacenie biletów lotniczych dla siebie i córek, gdyż chciała go zobaczyć. Do finansisty wciąż napływały maile z błaganiem o podniesienie klasy lotniczej, którą miała podróżować Ferguson.
Skandal z Jeffreyem Epsteinem w roli głównej zatacza coraz szersze kręgi, a w ujawnionych przez Departament Bezpieczeństwa aktach odnajdywane są kolejne wątki i powiązania z ludźmi kultury, biznesu, a nawet z rodzinami królewskimi na całym świecie. Coraz bardziej pogrążą się nie tylko były książę Yorku, Andrzej, który raczej nie ma już szans na odbudowanie wizerunku. Dotyczy to tez jego byłej żony, Sarah Ferguson.
Dlaczego świat uwielbia rodzinę królewską? Anna Senkara komentuje
Sarah Ferguson błagała o podwyższenie klasy lotniczej
Nie jest tajemnicą, że była księżna Yorku, Sarah Ferguson, poleciała z córkami do USA, by spotkać się z Jeffreyem Epsteinem tuż po tym, jak wyszedł z więzienia za zmuszanie nieletnich do prostytucji. Teraz jednak wyszły skandaliczne okoliczności, towarzyszące tej wizycie. Ferguson, która borykała się z poważnymi problemami finansowymi, nie miała pieniędzy, by zapłacić za loty. Zrobił to zatem za nią skazany finansista. Dla niej było to jednak za mało, jak przekazało "Daily Mail".
Amanda [prawdopodobnie ówczesna asystentka Ferguson - przyp. red.] powiedziała, że księżniczki chciałyby towarzyszyć księżnej i zastanawia się, czy zechciałby pan za nie również zapłacić… - pisała do Jeffreya Epsteina jego asystentka.
Loty, które zarezerwowano na polecenie Epstein, kosztowały 14 tysięcy dolarów. Księżna miała jednak narzekać na klasę biznesową dla siebie oraz ekonomiczną lub klubową dla swoich córek i błagała o umieszczenie ich w klasie pierwszej, co miało kosztować aż 30 tysięcy dolarów.
Nic nie powiedziałem, proszę nie odpowiadać - brzmiała odpowiedź Epsteina na kolejne e-maile i telefony od asystentki Sarah Ferguson.
CZYTAJ TAKŻE: Księżniczka Eugenia widziana pierwszy raz po aresztowaniu ojca. Chciała być INCOGNITO, paparazzi nie odpuścili
Spotkanie Sarah Ferguson i Jeffreya Epsteina
Z akt wynika, że Sarah Ferguson i księżniczki Eugenia i Beatrycze zatrzymały się u amerykańskiego biznesmena Philipa Levine'a w jego rezydencji w Miami, zanim 27 lipca pojechały jego samochodem z kierowcą, aby odwiedzić Jeffreya Epsteina. Tam zjedli razem lunch, który miał przygotować szef kuchni z Paryża.
Po twoim lunchu czuję, że energia wzrosła - napisała w kolejnym tygodniu do skazanego Ferguson. - Nigdy nie byłam bardziej wzruszona życzliwością przyjaciela niż komplementem, jaki mi dałeś w obecności moich córek. Dziękuję, Jeffrey, za to, że byłeś bratem, o jakim zawsze marzyłam.
Przypuszczalnie Epstein i była księżna Yorku rozmawiali wtedy o jej problemach finansowych i sposobie, w jaki można im zaradzić. Sarah pisała, że nowe przedsięwzięcia pomogą jej stać się połączeniem Marthy Stewart i jej samej.
Niedługo później Sarah Ferguson skontaktowała się z Peggy Seigel, publicystki, która przyjaźniła się z Epsteinem, w sprawie filmu "Młoda Wiktoria", którego Ferguson była producentką. Byłą księżna Yorku prosiła Epsteina o udostępnienie domu w Nowym Yorku na pokaz filmu, a w przypadku odmowy udostępnienia rezydencji, o 20 tysięcy dolarów na zorganizowanie innego miejsca.
W wiadomościach e-mail, wysyłanych do Epsteina, Ferguson wyrażała też nadzieję na zaistnienie w amerykańskiej telewizji oraz rozwiniecie własnego programu "Duchess for a Day".