Kulisy znajomości księżnej i pedofila. Tonęła w długach i prosiła go o małżeństwo. "Jestem gotowa umrzeć"
Sarah Ferguson zmagała się z długiem, sięgającym 6 milionów dolarów. Udostępnione dokumenty pokazują, jak bardzo była zdesperowana. Prosiła o pomoc Jeffreya Epsteina, nawet gdy ten siedział w więzieniu.
Sarah Ferguson mierzy się z ogromnym kryzysem wizerunkowym. Była księżna, która nigdy nie była wzorem idealnej członkini dynastii, przyjaźniła się z Jeffreyem Epsteinem. Ferguson wymieniała z nim wiadomości długo po tym, jak opuścił więzienie, odwiedzała go z córkami, a nawet wyznawała miłość czy proponowała małżeństwo. Teraz okazuje się, że w ich relacji chodziło o pieniądze, gdy popadła w długi.
Dlaczego świat uwielbia rodzinę królewską? Anna Senkara komentuje
Sarah Ferguson ratowała się przed bankructwem
Po rozwodzie z byłym księciem Yorku, Andrzejem, Sarah Ferguson popadła w długi. Dokumenty, które opublikował Departament Sprawiedliwości pokazują jej desperację - korespondowała z dwoma milionerami, a także chciała sprzedać biżuterię, byle ratować się przed ogłoszeniem bankructwa.
Epstein omawiał sytuację Ferguson w długiej korespondencji z Davidem Sternem, niemieckim biznesmenem z Londynu, mającym rozległe powiązania z Chinami. Stern w e-mailach nazywał Epsteina "szefem".
Jak ustalił BBC, Stern i Epstein omawiali swój stosunek do Ferguson w wyjątkowo lekceważącym tonie. W jednym z e-maili Epstein napisał, że we wrześniu "czas być [wobec niej - przyp. red.] poważnym. Być bardzo twardym. Traktować ją jak dziewczynę, która zdradziła". Stern jakiś czas później odpisał, że takie postępowanie działa.
W 2009 roku, kiedy Jeffrey Epstein odbywał karę pozbawienia wolności, Sarah Ferguson pisała do niego z prośbami o radę, jak powinna zachować się w sytuacji, w której się znalazła. Próbowała bowiem ratować swoje dochody i rozważała ofertę Johna Caudwella, brytyjskiego miliardera i założyciela sklepu z telefonami komórkowymi Phones4You, dotyczącej umorzenia narastającego długu.
Postanowił dać mi 10 milionów funtów, ale w zamian chce dożywotnio 50 proc. mojego zysku netto - napisała.
Epstein poradził jej spisanie umowy, jednak do jej podpisania nigdy nie doszło.
Jakiś czas później finansista rozmawiał ze Sternem o zebraniu informacji na temat wszystkich długów Fergie, ale ten stwierdził, że idzie to bardzo wolno, a Sarah nie jest w stanie podać podstawowych informacji.
Koniecznie muszę zatrudnić prezesa lub menedżera, który uporządkuje całe moje życie. Ze wszystkimi niedoskonałościami, ze wszystkimi tymi drobnymi, nudnymi zadaniami, takimi jak porządkowanie moich rachunków tantiem ze wszystkich moich umów wydawniczych. Napisałam 26 książek. Musi być z tego dochód. Wiem, że nie musimy bankrutować, ponieważ dochody są [sic] i można je generować. Ale jestem tylko jedną osobą i nie mogę być swoją księgową, menedżerką ds. marki, asystentką osobistą, menedżerką telewizyjną itd., to po prostu niemożliwe - pisała Ferguson, dodając, że "zaraz zwariuje ze zmęczenia".
Jakiś czas później Stern napisał do Epsteina, że Sarah Ferguson chciałaby umówić się z Rosjaninem, który mógłby rozwiązać jej kłopoty finansowe. W BBC ustalono, że chodziło o Władimira Zemcowa. Odpowiedzią biznesmena, jak przekazał jego rzecznik, było to, że "może inwestować tylko w profesjonalnie zaplanowaną i wspieraną perspektywę biznesową". Sam Zemcow nie miał pojęcia, że jego rozmowa z Fergie była przedmiotem rozważań z Epsteinem, bo sam nie miał z nim powiązań.
Sarah Ferguson walczyła o pieniądze na spłatę długów
Jeffrey Epstein i Stern nadal współpracowali nad sprawą Sarah Ferguson. Przygotowano jej listę długów, jak robi się to podczas przygotowań do ogłoszenia bankructwa. Była księżna nie znosiła tego najlepiej.
Spotkałem [usunięto] wczoraj z jej dziewczynami. Jak przewidziałeś, wygłosiła stwierdzenia w stylu: "Poddaję się, jestem gotowa umrzeć, śmierć jest łatwiejsza niż to". Moja misja trwa - pisał Stern do Epsteina, najwyraźniej opisując zachowanie Ferguson, która już wtedy myślała nad sprzedażą swojej biżuterii.
W 2010 roku, kiedy dramat arystokratki ciągle trwał, została pozwana do sądu przez kancelarię prawniczą.
"F. jest pozwana, PA [Prince Andrew - przyp. red.] zgodził się zapłacić. Dzieją się dziwne rzeczy. Czuję, że wkrótce może to się skończyć - pisał Stern do Epsteina w maju 2010 roku.
Pomógł jej wówczas były mąż, ex-książę Andrzej, który wpłacił 1,5 mln funtów, by pokryć najbardziej pilne wydatki. Chwilę później wplątała się w kolejny skandal, gdy nagrano, jak oferowała "dostęp" do swojego byłego męża za 500 tys. funtów.
Ostatecznie pomoc w kwestii spłaty długów przyszła ze strony Oprah Winfrey, która zaprosiła Sarah Ferguson do sześcioodcinkowego programu "Finding Sarah", co postawiło nieco matkę księżniczek Beatrycze i Eugenii na nogi w kwestii finansowej.