Beata Sadowska krąży między Polską a Francją. Zdradziła, jakie różnice rzucają się w oczy

Beata Sadowska od lat dzieli życie pomiędzy dwa kraje – Polskę i Francję. Dziennikarka zdradziła, jakie największe różnice rzucają się jej w oczy. "Zupełnie inna mentalność" – przyznała bez ogródek.

Beata Sadowska o różnicach między Polską i FrancjąBeata Sadowska o różnicach między Polską i Francją
Źródło zdjęć: © KAPiF

Beata Sadowska od wielu lat dzieli swoje życie między Polskę a Francję. W rozmowie z Plejadą opowiedziała o codziennym funkcjonowaniu w obu krajach oraz o tym, jak zmienia się jej rytm życia w zależności od miejsca pobytu.


WIDEO
Beata Sadowska i Piotr Zelt wspominają czasy programu „Gwiazdy tańczą na lodzie”

Beata Sadowska o różnicach między Polską a Francją

Dziennikarka podkreśliła, że mieszkanie w Polsce i we Francji zapewnia jej odmienne doświadczenia. Każdy z tych krajów ma własną specyfikę, a ona sama stara się czerpać z obu miejsc to, co uważa za ważne.

Moja praca jest tutaj, moje życie zawodowe jest tutaj. Ładowanie baterii i reset na pewno są w górskiej wiosce (we Francji – przyp. red.). Da się to połączyć. Ja lubię te dwa światy. To nie jest tak, że to jest takie proste i nieskomplikowane. Jest to męczące, dużo od nas wymaga, ale jeśli otworzę okno i mam za nim zieleń albo taki śnieg, że można do ogrodu skakać z dachu, to warto – zdradziła Sadowska.

Beata Sadowska o życiu we Francji. Do czego nie przywykła?

Jedną z różnic, do których wciąż nie przywykła, są francuskie zwyczaje śniadaniowe. Sadowska wskazała, że popularność słodkich śniadań jest dla niej przykładem odmiennego podejścia do codzienności. Jej zdaniem wynika to z zupełnie innej mentalności.

Co jeszcze? Te małe słodkie śniadanka, które do dzisiaj nie są moje. Ja zdecydowanie wolę zjeść jajko na śniadanie, szakszukę czy jakiegoś fajnego tosta z awokado. Tam się nie podjada między posiłkami. Śmieszne jest to, że – ja się urodziłam i wychowałam w Polsce i to jest mój świat, więc u nas jest tak, że dzieci jedzą, jak są głodne – tam nie ma o tym mowy. Dziecko jest głodne o 17, czeka do kolacji, bo o 19 jest kolacja. Koniec, kropka.

Francja nie pełni w życiu Beaty Sadowskiej wyłącznie funkcji kierunku krótkich wyjazdów. Dziennikarka regularnie spędza tam czas i korzysta z możliwości prowadzenia życia w spokojniejszym, odmiennym rytmie. Jednocześnie nadal pozostaje związana z Polską, gdzie realizuje swoje zawodowe obowiązki.

Różnic jest bardzo dużo, naprawdę jest ich bardzo dużo. To jest zupełnie inna mentalność. Jestem z takiego pokolenia, że wszystko można, że trzeba walczyć o swoje, a tam często się słyszy, że się nie da – skwitowała Sadowska.
Beata Sadowska
Beata Sadowska © Licencjodawca | KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE