Beata Sadowska zastosowała 11-dniowy DETOKS. Ekspert zrewidował te rewelacje

Beata Sadowska poinformowała w mediach społecznościowych, że zakończyła 11-dniowy detoks i nazwała go wymagającym, ale "dla zdrowia". Pod wpisem szybko pojawiły się zarówno gratulacje, jak i głosy ostrzegające przed skutkami długiego postu. Dietetyk już się wypowiedział.

Beata Sadowska na detoksieBeata Sadowska na detoksie
Źródło zdjęć: © Instagram
Paweł Ćwikliński

Beata Sadowska opisała swój detoks w nowym poście opublikowanym w mediach społecznościowych. Wpis wywołał duże poruszenie wśród obserwatorów, bo część osób potraktowała go jako inspirację, a część jako ryzykowną praktykę żywieniową.

Tylko u nas! Michał Wiśniewski o dopłatach dla artystów, rozstaniu i relacjach z dziećmi. Czy walczył o małżeństwo z Polą?

Beata Sadowska zastosowała detoks

Dziennikarka przekonywała, że taki krok to jej świadoma decyzja podejmowana cyklicznie.

No to na zdrowie! Pierwszy "posiłek" od jedenastu dni. (...) To był dobry, choć wymagający czas. Ale ja akurat chcę poświęcić kilka (u mnie akurat 11) dni raz na pół roku, żeby się oczyścić. Dla zdrowia. Dla siebie. Dla energii - napisała.

Sadowska zaznaczyła też, że nie chce ujawniać szczegółów tego, jak wyglądało oczyszczanie organizmu. Wyjaśniła przy tym, że od lat współpracuje ze specjalistami. Pod postem pojawiły się jednak komentarze, w których internauci zwracali uwagę na możliwe konsekwencje długiej głodówki.

Dietetyk o detoksie Sadowskiej

Plotek poprosił o opinię dietetyka, dr. n. med. i n. o zdr. Arkadiusza Matrasa, znanego z profilu Dietetyka #NieNaŻarty. Ekspert ocenił, że podobne praktyki nie są obojętne dla zdrowia.

Podobne detoksy są bardzo restrykcyjnym podejściem i mogą mieć poważne konsekwencje zdrowotne - zaznaczył.

Dietetyk odniósł się też do popularnego argumentu o "oczyszczaniu":

Organizm nie potrzebuje 11 dni postu, żeby się oczyścić, bo za usuwanie zbędnych produktów przemiany materii odpowiada między innymi wątroba, nerki i płuca. Paradoksalnie, przy tak długim poście we krwi dochodzi do zwiększenia ilości zanieczyszczeń z uwagi na szybki rozpad tkanki tłuszczowej i "uwolnienia" z niej zanieczyszczeń, le to raczej ciekawostka niż coś groźnego dla organizmu.

Dr Arkadiusz Matras wskazał, że ryzyko rośnie u osób z określonymi problemami zdrowotnymi i w konkretnych grupach.

Tego typu praktyki są szczególnie ryzykowne u osób z chorobami przewlekłymi, zaburzeniami odżywiania, cukrzycą, chorobami serca, chorobami nerek lub wątroby, u osób przyjmujących leki, u kobiet w ciąży, nastolatków i osób starszych - podkreślił.
Beata Sadowska pokazała figurę
Beata Sadowska pokazała figurę © Instagram
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE