Sylwia Bomba NIENAWIDZIŁA swojego nazwiska. Wyjaśnia: "Byłam bombastic, kierowca bombowca"

Sylwia Bomba gościła niedawno u Mateusza Szymkowiaka. W szczerej rozmowie celebrytka wróciła wspomnieniami do bolesnych lat szkolnych i wyznała, jak wielką traumą było dla niej własne nazwisko, z powodu którego regularnie padała ofiarą drwin rówieśników.

Sylwia BombaSylwia Bomba
Źródło zdjęć: © KAPIF, Youtube@swiatgwiazdpl
Daniel Lewandowski

Sylwia Bomba zyskała ogromną popularność i sympatię widzów przede wszystkim dzięki wieloletniemu udziałowi w hitowym programie stacji TTV, "Gogglebox. Przed telewizorem". Dziś świetnie odnajduje się w polskim show-biznesie, chętnie biorąc udział w branżowych wydarzeniach i medialnych rozmowach. Ostatnio celebrytka pojawiła się w wywiadzie u Mateusza Szymkowiaka w formacie "Świata Gwiazd". W szczerej i bardzo osobistej rozmowie gwiazda wróciła pamięcią do czasów młodości i opowiedziała o traumach, których przysporzyło jej własne nazwisko.


WIDEO
TYLKO U NAS! Sylwia Bomba grzmi ws. debiutu córki w nowym "Nigdy w życiu!". "Zaatakowali siedmiolatkę"

Sylwia Bomba miała problemy w szkole za sprawą swojego nazwiska

Choć dzisiaj nazwisko Bomba to jej znak rozpoznawczy i ogromny atut w budowaniu marki osobistej, w dzieciństwie było ono powodem zamartwiań i smutku. Sylwia wyznała, że na etapie lat szkolnych wręcz go nienawidziła, ponieważ wielokrotnie stawała się przez nie obiektem bezlitosnych drwin ze strony rówieśników. Wspominając tamten trudny czas, przyznała, że dziecięca kreatywność w dokuczaniu nie znała granic. Na szkolnych korytarzach regularnie musiała wysłuchiwać licznych przezwisk.

Kiedy myślę o sobie Sylwia Bomba, to mam dwa takie skojarzenia. Ja tego nazwiska nienawidziłam na etapie szkół. Ja byłam "bombastic", "kierowca bombowca", "punia bombunia", "bombardier", "bomba atomowa" i wszystko, co najgorsze – wyznała Sylwia Bomba.

Sylwia Bomba o nazwisku córki

Z upływem lat celebrytka całkowicie przepracowała ten kompleks, a jej stosunek do rodowego nazwiska diametralnie się zmienił. Dowodem na to jest historia związana z narodzinami jej córki Tosi. Pierwotnie Bomba zakładała, że dziewczynka będzie nosiła wyłącznie nazwisko swojego taty. W pewnym momencie jednak nastąpił przełom, a w głowie dumnej mamy pojawiła się refleksja:

Jak urodziłam Tosię, to ona miała mieć tylko nazwisko po tacie. I mówię: "O matko, jak ja mogę jej zabrać Bombę? Przecież ona musi być Bomba" – podkreśliła celebrytka.
Sylwia Bomba
Sylwia Bomba © Youtube@swiatgwiazdpl
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!