Maja Bohosiewicz kontrowersyjnie o dotykaniu ciążowego brzuszka. Przy okazji zdradziła płeć dziecka
Wiadomość o ciąży Mai Bohosiewicz była zaskoczeniem dla wszystkich. Młoda mama postanowiła otworzyć bloga z poradami dla kobiet w ciąży, nazywając siebie Majką Polką. Niedawno podzieliła się refleksją na temat kobiet, które decydują się na poród poprzez cesarskie cięcie.
Natalia Brzostowska
Maja Bohosiewicz przez kilka miesięcy ciąży zdążyła już się przekonać, że jest wiele gestów na które się nie godzi. Jednym z nich jest dotykanie jej ciążowego brzucha przez osoby z otoczenia:
U mnie już nadszedł ten moment ciążowej kariery. Moje ciało nagle przestało należeć do mnie, a mój brzuch stał się jakimś odrębnym bytem, który można dotykać wedle uznania. Ludzie chcą macać mój brzuch, a co więcej – nie widać na ich twarzy ani grama zawahania. To tak, jakby mój brzuch stał się nagle dobrem narodowym, które każdy może dotknąć, potrzymać, pomiziać
Aktorka nie przebiera w słowach i ma dla nich inne bardziej kontrowersyjne rozwiązanie na sposób kontaktu z jeszcze nienarodzonym dzieckiem. Przy okazji ujawniła, że urodzi syna.
Hej, ludzie! Podpowiem wam coś! Tak naprawdę, dziecko znajduje się duuużo poniżej pępka. Jeśli chcecie je sobie niewinnie podotykać, proponuję najpierw rozpiąć mi jeansy, zsunąć majtki i kierować się w stronę wzgórka łonowego. No dalej! Nie ma się czym krępować. Jeżeli jednak i to nie wystarcza, nie ma problemu. (...) Jeśli dobrze się rozejrzycie, gdzieś w tych okolicach znajduje się moja szyjka macicy. A stamtąd to już prosta droga – od pogilgotania małego po nosku będą was dzielić tylko centymetry
Co o tym myślicie? Skuteczna metoda na oduczenie znajomych nieproszonych gestów?