Jak się okazuje, Maja musiała skonfrontować się z nieuniknionymi radami doświadczonych w macierzyństwie koleżanek. Okazuje się, że wśród wielu z nich panuje przekonanie, że cesarskie cięcie jest czymś złym:
Maja przyznała, że nie podjęła jeszcze decyzji co do swojego porodu, ale już została z góry oceniona przez bardzo konserwatywne koleżanki:
Aktorka postanowiła zaapelować do wszystkich kobiet, które również zostały poddane presji, żeby tę trudną a zarazem wyjątkową decyzję podejmowały przede wszystkim w zgodzie ze sobą. Jaką podejmie osobiście? Tego nie wiadomo.
Zgadzacie się z apelem aktorki?