Gwiazda skomentowała w rozmowie z Daily Mail całe zajście:
Zgodziłam się na ten wywiad, bo nadszedł czas, by świat poznał prawdę. W mediach pojawiło się ostatnio tyle kłamstw na mój temat. Długo milczałam, ale teraz po prostu boję się nie tylko tego, co Egor może zrobić mnie, ale też samemu sobie. To było tak. Poszliśmy z Egorem na kolację, świetnie się bawiliśmy, było miło. Gdy wróciliśmy do domu, ja położyłam się do łóżka, a on postanowił jeszcze wyjść na miasto. Wrócił po kilku godzinach, a gdy się obudziłam, to zobaczyłam, że stoi nade mną. Nie zachowywał się normalnie, był bardzo agresywny i nagle mnie zaatakował
Lindsay dodała też:
To nie był pierwszy raz, w tym problem. Ale tym razem ktoś to zobaczył. Nie zadzwoniłam po policję, miałam z nimi za dużo do czynienia w Stanach. Wybiegłam z domu i wynajęłam na noc pokój w hotelu. Rano zadzwoniłam do mojej dobrej przyjaciółki, Hofit Gonan, która zaprosiła mnie do St. Tropez. Potrzebowałam trochę czasu dla siebie
Mimo wszystko celebrytka nie zdjęła z palca pierścionka zaręczynowego. Dlaczego?
Jeszcze go nie zdjęłam, to prawda, pomimo tego wszystkiego. Prawda jest taka, że naprawdę chciałam, żeby się nam udało. Teraz wiem, że to raczej niemożliwe
Nie tylko niemożliwe, ale i całkiem niepotrzebne. Lepiej nie tracić czasu na kogoś takiego jak damski bokser. Życzymy gwieździe dużo szczęścia w przyszłości.