La Peregrina została sprzedana za 11 MILIONÓW DOLARÓW. Elizabeth Taylor była nią oczarowana
La Peregrina to perła, która od XVI wieku rozpala wyobraźnię historyków, jubilerów i kolekcjonerów. Przechodziła z rąk do rąk, była zgubiona, odnajdywana, podważana, licytowana i uwielbiana. W książce "Przeklęte klejnoty. Opowieść o miłości, zdradzie i chciwości" (Wydawnictwo Znak) Ana Trigo opisuje jej niezwykłe losy — od królewskich komnat po apartament Elizabeth Taylor w Las Vegas.
W 1969 roku nowojorski dom aukcyjny Parke‑Bennet ogłosił sprzedaż La Peregriny. Informacja wywołała międzynarodowe poruszenie, a najbardziej — oburzenie królowej Wiktorii Eugenii. "Wiktoria Eugenia de Battenberg, królowa wdowa przebywająca na wygnaniu w Szwajcarii, cały czas przeświadczona, że posiada autentyczny klejnot, zareagowała niedowierzaniem i oburzeniem, jednak mimo to postanowiła wysłać swojego wnuka, Alfonsa de Borbón Dampierre, aby licytował klejnot" — czytamy w książce.
ZOBACZ TAKŻE: Czy według gwiazd biżuteria to dobry pomysł na prezent? Jakie zdanie mają Dygant, Żukowska, Kalczyńska, Racewicz?
Ewa Minge o torebkach za 150 tysięcy złotych. "Dostałam w prezencie 2 czy 3 takie torebki i nigdy ich nie nosiłam":
La Peregrina trafia z dworu do Hollywood
Licytacja szybko wymknęła się spod kontroli — cena wzrosła z 4 tys. do 39 tys. dolarów. Wygrał nie wnuk królowej, lecz prawnik działający w imieniu tajemniczego klienta. Tym klientem okazał się Richard Burton. Królowa próbowała jeszcze ratować sytuację, zwołując konferencję prasową i twierdząc, że sprzedana perła jest fałszywa. Eksperci natychmiast to obalili.
Jak wiemy, prawdziwa Peregrina nigdy nie została przewiercona (dlatego lady Abercorn dwukrotnie ją zgubiła), natomiast ta, która jest osadzona w broszy Ansorena, była przewiercona. I tak po wiekach spędzonych na dworach europejskich rodzin królewskich i arystokratycznych perła trafiła w ręce innych królowych – gwiazd Hollywood, wśród których lśniła Elizabeth Taylor — pisała autorka.
Elizabeth Taylor otrzymuje La Peregrinę od Burtona
Richard Burton kupił Peregrinę jako prezent walentynkowy dla Elizabeth Taylor. W tym czasie aktorka była już gigantyczną gwiazdą.
W czasie, gdy Burton podarował Elizabeth Taylor Peregrinę, aktorka była u szczytu swojej kariery filmowej po zdobyciu dwóch Oscarów za role w filmach Butterfield 8 (1960) i Kto się boi Virginii Woolf? (1966) oraz trzech nominacjach w kategorii najlepsza aktorka pierwszoplanowa, w dodatku jako pierwsza kobieta otrzymała cztery nominacje rok po roku. Dzięki swojemu ogromnemu sukcesowi Elizabeth mogła realizować swoją pasję – gromadzić biżuterię, tworząc imponującą kolekcję — przypomina autorka.
Elizabeth Taylor ratuje Peregrinę przed psem
Sama Elizabeth Taylor opisała w swojej biografii jedną z zabawnych anegdot dotyczących La Peregriny:
Perła wisiała na bardzo cienkim platynowym łańcuszku ozdobionym maleńkimi perełkami. Biżuteria była tak przyjemna w dotyku, że Taylor uwielbiała nosić ją po pokoju i głaskać, aż pewnego razu odkryła, że… perła zniknęła. Pobiegła do sypialni, ukryła głowę pod poduszką i zaczęła krzyczeć z przerażenia, tak by Burton jej nie usłyszał. Kiedy się opanowała, rozpoczęła dyskretne poszukiwania perły, ponieważ nie chciała, żeby mąż się zorientował, co się stało. Ale klejnotu nigdzie nie było… Aż nagle zauważyła dwa szczeniaki, małe pekińczyki. Jeden trzymał w pyszczku Peregrinę i lada moment mógł ją połknąć. Co ciekawe, perła wyszła z tej przygody bez szwanku, bez najmniejszej rysy.
Taylor tak pokochała Peregrinę, że zamówiła u Cartiera naszyjnik inspirowany XVI wiekiem. Projekt był spektakularny.
Firma wykonała imponujący projekt inspirowany biżuterią z XVI wieku, składający się z 60 innych pereł (56 naturalnych i 4 hodowlanych), diamentów o starym szlifie i o szlifie róży oraz 10 rubinów w oprawie ze złota i platyny. Był to egzemplarz wyjątkowy, godny królowej tamtej epoki i piękny hołd dla długiej historii perły.
La Peregrina sprzedana za 11 milionów dolarów
Po śmierci Taylor jej kolekcja trafiła na aukcję Christie’s. Peregrina była gwiazdą wieczoru.
Zapłacono za nią jedną z najwyższych kwot, jakie kiedykolwiek uzyskano podczas licytacji biżuterii – 11 milionów dolarów.
Od tamtej pory nie wiadomo, gdzie jest. Autorka sugeruje jednak kilka możliwości:
Według niektórych pogłosek zawędrowała na Bliski Wschód – być może jest własnością jakiegoś księcia miliardera lub potężnego szejka. Tego jednak nie wiemy. Od czasów Liz Taylor nikt nie nosił jej publicznie. Jednak historia innych przeklętych klejnotów i sama historia Peregriny nauczyły nas, że w taki czy inny sposób znajdują one drogę powrotną na świat, jakby pragnęły poczuć jego podziw.