Gwiazdy "M jak miłość" poruszone śmiercią Witolda Pyrkosza: "On miał tutaj status świętego"
Gwiazdy "M jak miłość" poruszone śmiercią Witolda Pyrkosza: "On miał tutaj status świętego"
Aktorzy serialu M jak miłość z rozrzewnieniem wspominają Witolda Pyrkosza. W wydaniu specjalnym kulis opowiedzieli o tym jaką był osobą.
Witold Pyrkosz
Marta P.
Udostępnij
Aktorzy serialu o śmierci Witolda Pyrkosza dowiedzieli się na planie zdjęciowym. Wszyscy zgodnie podkreślają, że to wielka strata dla wszystkich którzy go znali i kochali postaci, jakie stworzył w polskim kinie.
Ja do tej chwili w to nie wierzę, że wejdę do tej mojej kuchni, wejdę tam, do tego stołu, do tego krzesła, dojdę, gdzie siedzi zawsze Witek i jego tam nie będzie... Ja w to nie wierzę. To jest niemożliwe...
Z kolei aktor Robert Moskwa w pięknych słowach opisuje na czym polegała wielkość Witolda Pyrkosza:
Witek miał tutaj status gwiazdy - to jest mało powiedziane, status nestora - mało powiedziane. On miał tutaj status świętego, kogoś, któremu wybaczyłoby się wszystko. On mógł wszystko. W imię zasług miał taką pozycję, że naprawdę wszyscy tutaj powinni skakać wokół niego na wysokości lamperii, powinien mieć fochy, rozstawiać wszystkich po kątach, a on tego wszystkiego nie robił. I to jest prawdziwa wielkość. Tak prawdziwego władcę poznać, po tym, że on nie krzyczy...
Aktorzy serialu wiedzieli w nim wielkiego formatu zawodowca. Witold Pyrkosz był wspaniałą i skromną osobą. Tworzył historię polskiego kina. Pomimo swojego olbrzymiego doświadczenia, jakie posiadał, nie stwarzał wobec młodszych aktorów żadnego dystansu.
Nie udzielał rad. Od niego się po prostu czerpało. On był świetnym partnerem. Dawał młodemu aktorowi nie tylko część swojego warsztatu, ale też taką frywolność w graniu
Śmierć Witolda Pyrkosza to niepowetowana strata dla wszystkich, nie tylko dla tych, którzy znali go osobiście, ale również dla tych, którzy kochali jego talent i grę aktorską.