Chodzi o... bycie w centrum uwagi! Oczywistością jest, że Markle jako najświeższy, w dodatku tak egzotyczny dodatek do rodziny królewskiej wzbudza sporo sensacji, ale Kate nie liczyła, że zainteresowanie nią będzie aż tak przytłaczające. Jakby tego było mało, paparazzi wprost kochają uśmiechniętą, odważną aktorkę, która rzuca im wyzywające spojrzenia wprost do obiektywów i przez to zdobywa kolejne punkty: staje się bardziej "dostępna", nie tak odległa i wyniosła jak reszta rodziny królewskiej. Specjalistka od mowy ciała w rozmowie z Radar Online przyznała, że Meghan zbija Kate z pantałyku:
To wszystko doprowadziło do tego, że Kate nie życzy sobie by robiono jej zdjęcia z Meghan czy nawet w jej pobliżu. Ciężarna księżna ma swoje kaprysy i wszyscy skaczą jak im zagra, ale czy naprawdę musi tak być?
Myślicie, że gdy sensacja związana ze ślubem księcia Harry'ego i ciemnoskórej aktorki nieco przycichnie, żona księcia Williama odnajdzie wspólny język z Meghan?