Poruszając temat wnuków, przywołał dom w Highgrove i ogród, w którym hoduje kolekcję buków ze wszystkich zakątków świata. Okazuje się, że królewięta sieją tam niezłe zniszczenia podczas zabawy, nie raz i nie dwa uszkadzając drogocenne drzewka. Gdy wręczono mu sadzonkę orientalnego buku z Azji, książę zażartował:
Nie ma jednak wątpliwości, że książę Karol jest cudownym dziadkiem. Wnuki są dla niego całym światem, a miłość do nich przypomina mu relację, którą miał z własną babcią, królową Elżbietą Bowes-Lyon:
Choć przyszły następca tronu nie jest ulubieńcem Brytyjczyków, nie można odmówić mu jednego. Rodzinę zawsze stawia na pierwszym miejscu.