Wiadomo już kto przejmie obowiązki księcia Filipa po przejściu na emeryturę! To wielki zaszczyt dla...
Książę Filip ostatnio wzbudził wiele zainteresowania swoją osobą, kiedy do mediów wypłynęła informacja o tajemniczym, nocnym spotkaniu w pałacu Buckingham. Wszyscy podejrzewali, że może chodzić o zdrowie i kondycję księcia. Ostatecznie okazało się, że mąż Elżbiety planuje zrezygnować ze swoich obowiązków książęcych.
Jest już cały plan na kogo zostaną scedowane wszystkie obowiązki:
Książę Edynburga jest patronem lub prezesem około 780 organizacji i część tych zobowiązań zostanie przejęta przez jego wnuki, gdy tylko książę oficjalnie wycofa się z życia publicznego w najbliższe lato. Powiedziano mi, że niektóre organizacje charytatywne na rzecz ochrony dzikiej przyrody, które reprezentował książę, już zostały przypisane jego wnukom, Williamowi i Harry'emu. Księżna Cambridge również może spodziewać się większej liczby obowiązków (...).Mając Filipa po swojej stronie jako lojalnego małżonka przez ostatnie 70 lat, 91-letnia monarchini stoi teraz w obliczu nieprzyjemnej perspektywy samotnego sprawowania kolejnych obowiązków. Ci, którzy są najbliżej królowej twierdzą, że od tej pory jeszcze bardziej polega na swojej rodzinie i że w tym okresie przejściowym pojawi się to, co już jest nazywane "Drużyną Windsoru (...).(...) Oczekuje się od Williama, Kate i Harry'ego, że zajmą się niektórymi z organizacji, które w końcu odda im ich dziadek, ale w najbliższej przyszłości będą zobowiązani wspierać królową w jej obowiązkach. Na pewno będą bardziej eksponowani, ale przyczyna jest prosta: jest dużo pracy do wykonania. - twierdzi dziennikarka Vanity Fair, Katie Nicholl
William jako ten z "drużyny", który ma najwięcej obowiązków, jest podobno całkiem podekscytowany nowymi wyzwaniami, nie wiadomo jednak jak Kate i Harry odnoszą się do decyzji królowej. Harry jest bardzo zaangażowany w swój związek z aktorką Meghan Markle, a Kate ponoć już wcześniej narzekała na ilość obowiązków, co przy dwójce małych dzieci jest trudne do pogodzenia.
"Drużyna Windsoru" brzmi dumnie. Trzymamy kciuki za jej powodzenie!