Krzysztof Ziemiec po raz kolejny krytykuje PiS. Czy nie narazi się tym swoim pracodawcom?
Krzysztof Ziemiec pomimo, że nadal pracuje w TVP i Wiadomościach, to od jakiegoś czasu konsekwentnie krytykuje rządy PiS.
Napisał kolejny felieton dla "Plus Minus". Na Twitterze złośliwcy nazywają ekipę Jarosława Kaczyńskiego "gangiem Olsena". Jednak dziennikarz w swoich przemyśleniach posunął się o krok dalej. Nazwał ich "bandą Lulasia", to nawiązanie do kultowego komiksu Papcia Chmiela.
Dziennikarz mediów narodowych postanowił skomentować zamieszanie w polskiej polityce. Chodzi oczywiście o protest opozycji, która od połowy grudnia okupuje mównicę sejmową. Co zrobił Krzysztof Ziemiec, żeby nie narazić się szefom telewizji publicznej ani rządzącym? Postanowił… napisać list do św. Mikołaja! - napisał Fakt
Ziemiec w swoim felietonie nie przebiera w słowach i zdecydowanie krytykuje sytuację w kraju.
Od kiedy górą jest u nas „banda Lulasia, ”życie staje się niemal nieznośne. Nasze podwórkowe towarzystwo jest mocno skłócone, choć miało być inaczej. Normalnie
Ponieważ felieton ma formę listu do Św. Mikołaja, to dziennikarz pozwolił sobie napisać do niego, czego sobie życzy dla partii rządzącej.
Chciałbym, abyś ludziom z „bandy Lulasia” podarował może jakieś książeczki, najlepiej z mądrymi bajkami, które sprawią, że spojrzą na siebie tak z góry i w ten sposób zobaczą, że nasze podwórko ma wielu, i to różnych, mieszkańców Chodzi mi o to, żeby dostrzegli sami, jak się czasem zachowują, i może przyznali się do winy (tym razem swojej, a nie Robusia) - dziennikarz bandą Robusia nazywa dla odmiany opozycję
Określenie "banda Lulasia" pochodzi z komiksu Papcia Chmiela "Tytus, Romek i Atomek". Jak oceniacie krytykę rządu w takiej formie? Czy myślicie, że Ziemiec w końcu narazi się swojemu szefostwu?