Krzesimir Dębski lekceważy dokonania syna? Przyjaciółka jego żony oburzona. "Jako matka..."

Krzesimir Dębski wypowiedział się ostatnio na temat kariery syna i nie była to wypowiedź, w której szczególnie chwaliłby Radzimira. To nie spodobało się przyjaciółce jego (prawie) byłej żony. Mariola Bojarska-Ferenc stanęła w obronie młodego muzyka.

Mariola Bojarska-Ferenc o wypowiedzi Krzesimira Dębskiego o synuMariola Bojarska-Ferenc o wypowiedzi Krzesimira Dębskiego o synu
Źródło zdjęć: © AKPA
Katarzyna Kozidrak

Krzesimir Dębski to wybitny polski kompozytor, dyrygent i skrzypek, znany z wszechstronnej twórczości obejmującej muzykę filmową, teatralną, symfoniczną oraz jazzową. Skomponował muzykę do ponad 100 filmów i seriali, w tym m.in. do "Ogniem i mieczem", "Starej baśni" czy "Rancza". Jego kompozycje cechują się melodyjnością, bogactwem brzmień i umiejętnym łączeniem tradycji z nowoczesnością. Jego dorobek artystyczny został wielokrotnie nagrodzony i uznany zarówno w kraju, jak i za granicą. Ostatnio jest o nim głośno głównie ze względu na jego rozwód z Anną Jurksztowicz.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Anna Jurksztowicz o rozwodzie i życiu prywatnym: "Liczę na pozytywny koniec dla siebie"

Krzesimir Dębski pogardliwie o osiągnięciach syna. "Troszeczkę łatwizna"

Radzimir, znany jako JIMEK, to ceniony kompozytor, producent muzyczny i dyrygent młodego pokolenia. Zyskał międzynarodowe uznanie dzięki wygranej w konkursie na remix utworu Beyoncé oraz efektownym projektom łączącym muzykę klasyczną z hip-hopem. Jego projekt "Historia hip-hopu" z Miuoshem i Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia zdobył szerokie uznanie. Jego występ z Snoop Doggiem na gali BET Awards w Los Angeles był kolejnym dowodem na jego rosnącą popularność na scenie międzynarodowej. Jimek jest również znany z organizacji koncertów, które łączą różne gatunki muzyczne, przyciągając szeroką publiczność i promując dialog międzykulturowy.

Okazuje się jednak, że uznanie międzynarodowe to jedno, a uznanie w oczach własnego ojca to zupełnie inna historia. W programie "PRZEmiana" Krzesimir Dębski wypowiedział się na temat osiągnięć i pracy swojego syna, Radzimira Dębskiego. Wyszło na jaw, że niespecjalnie ceni twórczość swojej najmłodszej pociechy.

Na pewno bym wolał, żeby pisał swoje utwory. A to jest troszeczkę łatwizna i świat dodawania bitów. Ja to robiłem, jak się wygłupiałem w filharmoniach, gdy robiłem na bisy na "Dumkę na dwa serca". Robiłem to jako żart, a potem się okazało, że to jest teraz popularne i to jest prawdziwa jakaś sztuka wielka. Bardzo się dziwię - stwierdził

Mariola Bojarska-Ferenc stanęła w obronie Radzimira Dębskiego

Mariola Bojarska-Ferenc, która od lat przyjaźni się z Anną Jurksztowicz, wypowiedziała się na temat słów Krzesimira Dębskiego o swoim synu. Nie kryła oburzenia faktem, że kompozytor nie wspiera swojego dziecka.

Uważam, że to trochę niefortunna wypowiedź, ponieważ jako matka powiem, że swoje dzieci należy wspierać całym sercem - stwierdziła gimnastyczka w rozmowie z Plotkiem.

Na szczęście Radzimir może liczyć na swoją matkę, Annę Jurksztowicz, która ma zupełnie inne podejście do jego twórczości.

Wspiera go naprawdę we wzruszający sposób, jak obserwuję. Każdy tego oczekuje od rodziców - mówiła Ferenc.

Sama Mariola Bojarska-Ferenc ceni dokonania Radzimira Dębskiego, wielkim fanem młodego kompozytora jest także jej mąż.

Uwielbiam syna Krzesimira Dębskiego. Kochamy go całą rodziną, oglądamy jego wszystkie koncerty. Moje dzieci uczestniczą w nich na żywo. Mogę tylko powiedzieć, że kocham jego muzykę i jest absolutnym geniuszem. Nie widzę tu łatwizny. My, odbiorcy, o tym decydujemy, co nam się podoba, a co nie, a jego odbiorcy pokochali go całym sercem, na maksa - wyznała Bojarska-Ferenc.
Mariola Bjarska-Ferenc
Mariola Bjarska-Ferenc © KAPIF | KAPIF.pl
Radzimir Dębski
Radzimir Dębski © KAPiF | � by KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Jastrząb Post
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY