Nie uwierzycie, czym kiedyś zajmowała się Krystyna Pawłowicz
Od czasu wyborów parlamentarnych, politycy partii rządzącej nie schodzą z ust całej Polski. Ich decyzje są szeroko komentowane przez zwolenników i przeciwników.
Parlamentarzyści są jednak bardzo aktywni w mediach społecznościowych. Bez wątpienia do grona tych osób zalicza się Krystyna Pawłowicz. Jej kontrowersyjne wypowiedzi nigdy nie uchodzą uwadze dziennikarzy i wyborców. Nic dziwnego, że wszyscy interesują się życiem prywatnym posłanki. Ostatnio wyszło na jaw, że Pawłowicz ma siostrę.
Wciąż pojawiają się nieznane fakty z życia posłanki. Okazuje się, że w przeszłości miała styczność ze sportem.
Za młodu wyżywałam się w sporcie, uprawiałam lekkoatletykę, biegałam z Ireną Szewińską, gdy miałam 14 lat. Byłam w pierwszej setce polskich sprinterek. Rzucałam oszczepem i dyskiem. Bardzo lubiłam sport - zdradziła w rozmowie z dziennikiem Rzeczpospolita
Ponadto w innej rozmowie przyznała, że była już blisko tego, aby pojechać na Igrzyska Olimpijskie do Monachium, a wcześniej zdobyła mistrzostwo Mazowsza. Niestety, ze względu na dramatyczne okoliczności ostatecznie nie pojechała do Niemiec.
Osiągała duże sukcesy, ale po śmierci trenera całkowicie zarzuciła karierę sportową. Zresztą jej rodzice - patriotyczna rodzina z Kresów - woleli, żeby została prawnikiem - czytamy w Fakcie
Kto wie, może dziś o Krystynie Pawłowicz słyszelibyśmy, że jest mistrzynią olimpijską?