Kornacki i Mikiciuk znów staną przed sądem. Prokuratura nie odpuszcza
Adam Kornacki i Patryk Mikiciuk zostali oskarżeni o doprowadzenie dwóch kobiet do obcowania płciowego w wynajmowanym mieszkaniu w Katowicach, gdzie przebywali służbowo jesienią ubiegłego roku. Obaj od początku stanowczo zaprzeczali tym zarzutom. W grudniu Sąd Okręgowy uniewinnił dziennikarzy, ale sprawa wróci na wokandę jeszcze tego lata.
Sprawa Adama Kornackiego i Patryka Mikiciuka ponownie trafi przed sąd. Choć w grudniu zapadł wyrok uniewinniający, prokuratura nie zgodziła się z oceną materiału dowodowego i złożyła apelację, domagając się ponownego rozpoznania sprawy. Sąd Apelacyjny w Katowicach wyznaczył termin posiedzenia na 30 lipca o godz. 12:00.
Michał Wiśniewski zabrał głos po rozprawie rozwodowej. "Sąd wysłał nas na mediacje"
Apelacja kwestionuje dowody w sprawie Kornackiego i Mikiciuka
Szczegóły apelacji ujawnił w rozmowie z Plejadą rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Katowicach, sędzia Gwidon Jaworski. Jak podkreśla, prokuratura kwestionuje sposób, w jaki sąd pierwszej instancji ocenił zgromadzone dowody.
Apelacja oparta jest na zarzutach związanych z wadliwą oceną dowodów, jakiej miał dokonać sąd pierwszej instancji, co doprowadziło finalnie do uniewinnienia oskarżonych. Skarżący twierdzi, iż prawidłowa analiza zeznań kluczowych świadków oraz pokrzywdzonych winna prowadzić do wniosków odmiennych niż te, jakie wyprowadził Sąd Okręgowy — wyjaśnił.
Jaworski zaznaczył również, że prokuratura nie wnioskuje o nowe dowody, ale stoi na stanowisku, że Sąd Okręgowy niewłaściwie ocenił część materiału zgromadzonego w pierwszej instancji.
Aktualnie, poza klasycznym przebiegiem rozprawy, tj. wystąpieniami stron, nie przewidziano innych czynności — poinformował rzecznik.
Patryk Mikiciuk i Adam Kornacki kontynuują działalność medialną
Czym teraz zajmują się dziennikarze? Patryk Mikiciuk rozwija dziś przede wszystkim swój kanał na YouTube, gdzie publikuje materiały o klasykach, unikatowych kolekcjach i historii motoryzacji. Adam Kornacki również wrócił do pracy przed kamerą. 7 czerwca rusza jego nowy program "AutoZakup Adama Kornackiego", emitowany w Tele5, a następnie publikowany na jego kanale YouTube.
Po ogłoszeniu wyroku uniewinniającego Kornacki nie krył emocji. W nagraniu opublikowanym na Instagramie mówił:
Nie było ani jednego argumentu za tym, żeby jakikolwiek zarzut został utrzymany. Ja jestem niezmiernie szczęśliwy, że te wszystkie kłamstwa, te wszystkie brednie, które zostały napisane w akcie oskarżenia, zostały teraz rozwiane. Te brednie zniszczyły mnie, zniszczyły moje życie — i osobiste, i rodzinne, i zawodowe — i liczę na to, że teraz wszyscy razem, wspólnie z moją rodziną wygrzebiemy się z tego i że po prostu będzie dobrze. (…) Jest uniewinnienie, idziemy do przodu.