Kinga Rusin zabrała głos ws. WOŚP. Wspomniała o WŁASNYCH problemach zdrowotnych
Kinga Rusin od lat angażuje się w Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Mimo że jest z dala do Polski, to śledziła 34. finał, po którym zabrała głos w mediach społecznościowych. W swoim instagramowym poście podkreśliła, jak wiele znaczy dla niej kolejny rekord WOŚP. Zdradziła również, że od pewnego czasu sama musi borykać się z problemami zdrowotnymi.
Tegoroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przyciągnął uwagę milionów Polaków, którzy hojnie przekazywali datki organizacji Jerzego Owsiaka. Jak co roku do akcji zaangażowali się politycy, ale też gwiazdy polskiego sportu czy show-biznesu. Do tego grona zalicza się Kinga Rusin, która w dzień 34. finału zapowiedziała na Instagramie, że wraz z partnerem przekażą dużą kwotę na rzecz WOŚP. Gdy oficjalnie podano zebraną kwotę, dziennikarka po raz kolejny zabrała głos za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wyraziła swoją radość na temat rekordu, a także zdradziła swoje postanowienie.
Beata Olga Kowalska o swojej chorobie. "Choruję od 6 lat. Wciąż nie wiadomo, co mi jest"
Kinga Rusin o WOŚP i swoim postanowieniu
Rusin od lat żyje na walizkach i ostatni post na temat WOŚP wrzuciła z dalekiego Meksyku. Dziennikarka nie ukrywa jednak, że śledzi to, co dzieje się w kraju i dlatego też podzieliła się swoimi spostrzeżeniami na temat tegorocznego finału WOŚP. We wspomnianym wpisie zdradziła również swoje plany na najbliższą przyszłość. Wyznała, że mimo niedawnych problemów z ręką planuje wrócić na stok, a wszystko to po... zebraniu rekordowej kwoty przez organizację Jerzego Owsiaka.
Niemożliwe jest możliwe! Dla mnie to ważne i inspirujące, o czym za chwilę. Mamy kolejny rekord WOŚP! 183 mln 231 tys. 782 zł - to 5 milionów więcej niż w zeszłym roku! A to wcale nie było takie oczywiste… Ale stało się! I teraz wierzę, że jednak wszystko jest możliwe. Nawet to, że, trochę na przekór przewidywaniom lekarzy, moja ręka wróci do sprawności szybciej. W niedzielę pomyślałam sobie, że jeśli wbrew wszystkiemu rekord WOŚP padnie, to w marcu pojadę na narty! Więcej! Wrócę do treningów na tyczkach - napisała.
Zobacz też: Michał Wiśniewski o hejcie wokół WOŚP i Jurka Owsiaka. "Psy szczekają, karawana jedzie dalej"
Kinga Rusin wspomina swoje problemy zdrowotne
W dalszej części swoich rozważań Kinga Rusin zdradziła, że w ostanich latach miała sporo problemów ze zdrowiem. Dopiero niedawno doszła do siebie po operacj nogi, a w połowie 2025 roku dziennikarka złamała rękę. To mocno pokrzyżowały jej sportowe plany. Rusin od lat jest zapaloną sportsmenką - uwielba jazdę konną, jogę oraz narty. Z racji wspomnianego rekordu WOŚP planuje już niebawem znów zawitać na stoku.
Jestem w miejscu, w którym byłam już kilkukrotnie i gdzie ostatnio dochodziłam do siebie po operacji nogi, która bardzo opornie wracała do sprawności. A jednak wtedy udało mi się nie tylko wrócić na stok, ale też do treningów i to zarówno w slalomie jak i w gigancie (video w galerii).Jestem tu od tygodnia. Do tej pory pracowałam z leżaka z widokiem na morze, poświęcałam dużo czasu mojemu dobrostanowi, medytowałam, brałam masaże, jadłam egzotyczne owoce prosto z drzewa, a teraz biorę się ostro do ĆWICZEŃ bo … marzę o śniegu i mrozie - wyznała na koniec Rusin.