Zdecydowała się jednak zrezygnować z posady, ale też wyjechała z kraju. Od trzech lat jest w nieustannej podróży. Dziennikarka wspólnie z partnerem zwiedzili już spory kawałek globu. Od czasu do czasu pojawiają się jednak w Polsce, zwłaszcza gdy chcą zaznaczyć swoje stanowisko w ważnej sprawie. Kingu nie mogło więc zabraknąć w Warszawie 4 czerwca, gdy odbywał się Marsz Wolności.
Kinga Rusin dostała nietypową prośbę od policjantów
W Warszawie 4 czerwca odbył się Marsz Wolności skierowany przeciwko obecnej władzy. Tłumy Polaków wyszły w pokojowym proteście. Nie mogło tam zabraknąć Kingi Rusin, który nigdy nie ukrywała swoich politycznych poglądów i zawsze głośno komentowała to, co dzieje się w kraju. Po marszu, w którym uczestniczyła razem całym gronem innych gwiazda zdecydowała się na mocny wpis w sieci.
Kinga opisała też swoje spotkanie z policjantami i to, o co poprosili ją w czasie marszu. Takiego zachowania nie mogła się spodziewać.
Dziennikarka jak zawsze trafiła do fanów z mocnym przekazem.