Alicja Bachleda-Curuś od lat ZACHWYCA sylwetką. Jej dieta jest dopasowana do grupy krwi
Alicja Bachleda-Curuś od lat zachwyca nienaganną sylwetką i promiennym wyglądem. Z dumą prezentuje świetną figurę na czerwonych dywanach w Polsce i w Hollywood. Nie ukrywa, że sporo w tym zasługi jej codziennych, wypracowanych nawyków. Aktorka jakiś czas temu zdradziła, jak wygląda jej jadłospis. Wiemy, jakich produktów unika.
Alicja Bachleda-Curuś to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek, której udało się z sukcesem zaistnieć na międzynarodowym rynku filmowym. Od wielu lat na stałe mieszka w Los Angeles, gdzie rozwija swoją karierę, grając w zagranicznych produkcjach – na czele z głośnym filmem "Ondine", na planie którego poznała Colina Farrella. Mimo hollywoodzkiego życia, gwiazda pozostaje silnie związana ze swoimi polskimi korzeniami, regularnie wracając do kraju oraz angażując się w rodzime projekty filmowe. We wtorek 12 maja skończyła 43 lata i mimo upływu czasu, może pochwalić się idealną wręcz figurą.
Sylwia Bomba szczuplejsza niż kiedykolwiek. Zdradza, jak dba o formę
Dieta Alicji Bachledy-Curuś. Tego unika aktorka
W przeszłości Alicja Bachleda-Curuś, jak na prawdziwą góralkę przystało, nie stroniła od tradycyjnych, dość ciężkich polskich dań. Zmiana nawyków przyszła z czasem, a w jej wdrożeniu pomógł trener gwiazd w Los Angeles. Aktorka zdecydowała się na popularną swego czasu dietę zgodną z grupą krwi. Ponieważ Bachleda-Curuś ma grupę krwi A, podstawą jej codziennego jadłospisu stały się warzywa i owoce - jak zostało ustalone w tej metodzie odchudzania. Zrezygnowała z kalorycznych pierogów oraz całkowicie odstawiła alkohol, co szybko przyniosło spektakularne efekty. Dzięki lżejszej kuchni gwiazda na co dzień czuje się doskonale i z łatwością utrzymuje stałą wagę.
Sama dieta to nie wszystko. Fundamentem jej stylu życia są też regularne ćwiczenia, a na jej profilach w mediach społecznościowych nie brakuje kadrów z różnych aktywności. Gwiazda często stawia na jazdę konną, surfing czy siłownię.
Alicja Bachleda-Curuś była na restrykcyjnej diecie
Choć na co dzień aktorka stawia na zdrowe, zbilansowane posiłki bogate w warzywa, jej zawód wymaga czasem drastycznych zmian. Gdy przygotowywała się do roli w filmie "Pitbull. Niebezpieczne kobiety", musiała diametralnie zmienić swoje przyzwyczajenia. Jak sama wspominała w wywiadach, zdecydowała się wówczas na mordercze treningi w jednej z siłowni w Los Angeles oraz okrutnie restrykcyjną dietę. Jej celem było szybkie zbudowanie masy mięśniowej. Tym samym przez miesiąc jadła głównie mięso i jajka, a pomimo to, jak sama przyznawała, "była non stop głodna".