Kinga Rusin TYM posiłkiem wzbiła się na wyżyny luksusowego lifestyle'u. Aż ślinka nam cieknie! Wow
Kinga Rusin, choć ukończyła italianistykę na Uniwersytecie Warszawskim, wybrała karierę zawodową w mediach. W 1993 roku trafiła do redakcji Telewizji Polskiej. Z upływem lat mogliśmy też czytać jej teksty w prasie, aż w końcu zagrzała na długo miejsce w TVN.
Do sierpnia 2020 roku regularnie współprowadziła śniadaniówkę Dzień Dobry TVN. Jej odejście z magazynu odbiło się szerokim echem w przestrzeni medialnej.
Dlaczego już nie DDTVN? Chcę realizować swoje kolejne marzenia, wykorzystać swobodę i niezależność finansową, którą mam dzięki świetnie prosperującej firmie kosmetycznej – mojej dumie. Chcę współtworzyć nowe ciekawe projekty w kilku obszarach: telewizja, biznes, działalność społeczna. Ostatnio wiele się zmieniło w Dzień Dobry TVN, a odejście mojego współprowadzącego stworzyło naturalną okazję by ruszyć do przodu. Kiedy jak nie teraz? – tłumaczyła motywy swojej decyzji wielbicielom.
Aktualnie ex-gwiazda prywatnej stacji telewizyjnej bawi się w Helladzie, u boku swoich przyjaciół.
Co to był za wieczór!!! Wykwintna kolacja, a później tańce do białego rana! A wszystko w zabytkowej scenerii „białego” miasta, Lindos, z widokiem na średniowieczną fortecę. Jak się bawić, to się bawić! A było co świętować, bo zapowiedź ślubu jednej z nas chyba warto uczcić – napisała pod zdjęciem, wykonanym wczoraj.
Kinga Rusin raczy się najlepszymi delikatesami
Już po imprezie Kinga postanowiła skosztować obiad, a wybór nie był przypadkowy, gdyż wybrała najsmaczniejsze delikatesy: bułeczki bao z homarem, sałatkę oraz kapkę szampana.
Nie samym tańcem człowiek żyje. Szampan i bułeczki bao z homarem. Tym razem z okazji... urodzin (nie moich)! – skwitowała to, jakie luksusy sobie zafundowała.
Zdjęcie potrawy Kingi do zobaczenia w albumie pod naszym artykułem.