Kinga Rusin ostrzega uczestników marszu opozycji przed działaniami służb: "Współczuję funkcjonariuszom"
Kinga Rusin to doskonale znana Polakom dziennikarka. Przez pewien czas pracowała w Telewizji Polskiej, aż w końcu przeszła do TVN. Do 2020 roku mogliśmy oglądać ją na antenie magazynu porannego Dzień Dobry TVN. Odeszła z niego, by skupić się na rozwijaniu biznesu i podróżach. Wraz z partnerem Markiem Kujawą pracuje zdalnie z wielu miejsc świata.
Na początku czerwca pani redaktor wróciła jednak do Polski, by wziąć udział w opozycyjnym wydarzeniu. Oto jak chce okazać niezadowolenie wobec polityki rządu.
Kinga Rusin nawołuje do wzięcia udziału w marszu opozycji
Była gwiazda DDTVN zapowiedziała, że wróciła do kraju specjalnie po to, by 4 czerwca wziąć udział w marszu w Warszawie. Ponadto Kinga zachęca do udziału każdego napotkanego znajomego.
Pytacie czy pójdę jutro (4.06) na marsz w Warszawie. OCZYWIŚCIE! Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. Specjalnie po to wróciłam do Polski. Dawno nie czułam tu takiej energii i takiej wiary w to, że uda się przywrócić w Polsce demokrację i znów znaczyć coś w Unii Europejskiej. Z każdym napotkanym znajomym witam się pytaniem: A Ty idziesz na marsz? Jeszcze nie usłyszałam „nie”! Maszerować będą nawet ci, którzy często nie wyobrażają sobie skrócenia weekendu „za miastem” – napisała.
W dalszej części wpisu posypały się gromy w kierunku rządu i partii rządzącej.
KAŻDY z nas, niezależnie od tego co w życiu robi, jest przede wszystkim OBYWATELEM i ma prawo, a nawet obowiązek protestować, kiedy odcina się po kawałku jego obywatelskie przywileje, okrada i zawłaszcza ojczyznę. Jeżeli w tej pisowskiej hucpie szukać jakichkolwiek pozytywów to właśnie taki mamy! PiS, dzięki „Lex Tusk” (paniczna nowelizacja Dudy to jakiś żart, skoro ustawa już obowiązuje, bo ją w poniedziałek podpisał!) i spotowi z wykorzystaniem tragedii Auschwitz, zjednoczył opozycję i przywrócił w ludziach ducha obywatelskiej odpowiedzialności – rugała PiS.
Kinga uważa, że jutrzejszy marsz zakończy się sukcesem:
Jestem przekonana, że jutro na ulicach Warszawy znów będzie przepięknie, znów będzie normalnie, że będzie pozytywnie, optymistycznie i kolorowo!
Kinga Rusin ostrzega demonstrantów
Jednocześnie Rusin przekonuje, że służby mogą jutro utrudniać ludziom dojazd do Warszawy.
Ps. Jeżeli macie możliwość przyjechać do Warszawy już w sobotę nie wahajcie się! Podobno zapowiedziano na niedzielę wzmożone kontrole techniczne pojazdów, badania kierowców itp, wszystko, żeby tylko uniemożliwić ludziom dojazd do Warszawy. Współczuję funkcjonariuszom, z których duża część chce normalności, tak jak my. Niestety, żeby nie stracić pracy, muszą działać wbrew sobie i wykonywać durne rozkazy – zwieńczyła wypowiedź.
A wy co myślicie na temat tej inicjatywy?