Kazik Staszewski odwrócił się od Świadków Jehowy. "Zbyt kochałem to, co robiłem w wolnych chwilach"
Kazik Staszewski niegdyś zainteresował się spotkaniami Świadków Jehowy, co dawało mu nadzieje na lepsze czasy. – Studiowałem Pismo Święte i chodziłem na zebrania – wyznał w wywiadzie. Ostatecznie nie związał się z tym ruchem, bo wybrał muzykę.
Kazik Staszewski urodził się 12 marca 1963 roku w Warszawie. Współtworzył historię polskiej muzyki rockowej i do dziś koncertuje ze swoim zespołem Kult, a także udziela wywiadów, w których opowiada o swoim życiu i poglądach. Często wspomina, że jest "najbardziej wierzącym ateistą", ale odczuwa "ogromną potrzebę wiary". Nie jest tajemnicą, że Kazik w młodości był związany ze Świadkami Jehowy. Więcej opowiedział kilka lat temu w jednym z wywiadów telewizyjnych.
Kazik dostał ripostę z PiS. "Tylko krowa nie zmienia poglądów"
Kazik Staszewski mógł zostać Świadkiem Jehowy. "Studiowałem Pismo"
Kazik Staszewski w programie "Chuligan literacki" z 2018 roku opowiedział o spotkaniach Świadków Jehowy, które w tamtym czasie (czyli w latach 70. i 80.) pomagały mu znaleźć nadzieję w świecie pełnym chaosu. Wyjaśnił:
Tworzyłem w tamtym czasie ogromną mieszankę, bo w czasach punk rocka i nowej fali nasiąkłem rebelią, taką antysystemową, ale i estetyczną. Z drugiej strony, dokładnie tydzień po wprowadzeniu stanu wojennego, zetknąłem się ze Świadkami Jehowy i moja przygoda z nimi trwała bodajże do 1985/1986 roku. Studiowałem Pismo Święte i chodziłem na zebrania.
Kazik Staszewski ostatecznie nie wstąpił do Świadków Jehowy, bo nie chciał wybierać między posługą a muzyką, która od dziecka była jego pasją. "Zbyt kochałem to, co robiłem w wolnych chwilach" – dodał w cytowanym wywiadzie. A w rozmowie z redakcją "Zwierciadła" w 2014 roku opowiedział o tym, że odnalazł Boga w życiu. Ujawnił:
Dla mnie zawsze najważniejsza była rodzina, może dlatego, że sam wychowywałem się bez ojca. W jakimś sensie zastąpiła mi Boga. Teraz, z perspektywy czasu, widzę jednak, że Bóg był cały czas obecny w moim życiu, tylko inaczej Go nazywałem.
Kazik Staszewski do dziś chętnie mówi w wywiadach o swoim podejściu do wiary i antyklerykalizmie. W zeszłym roku, zapytany w podcaście "Bliskoznaczni" o podejście po śmierci, powiedział:
Ludzie sobie wymyślili religię, jakieś życie pozagrobowe, żeby poczuć się lepiej, ponieważ generalnie to wszystko jest nie za fajnie wymyślone: najpierw się rodzisz, później nabierasz sił fizycznych i intelektualnych, a później się starzejesz i lepiej nie będzie.