Katarzyna Bosacka NIE PODA ŻURKU na wielkanocnym stole. Zdradziła przepis na zdrowszą alternatywę
Katarzyna Bosacka znana jest z promowania zdrowego stylu życia. W tym roku rezygnuje z tradycyjnego żurku na Wielkanoc, proponując ciekawą alternatywę. Zdradziła także, jak jej rodzina obchodzi święta. Łączą tradycję z nowoczesnością.
W te święta Katarzyna Bosacka postanowiła zaskoczyć swoich gości. Chociaż żurek czy barszcz biały to klasyki wielkanocnego menu, na stole Bosackiej pojawi się coś nowego. - Walczę o zdrowsze dania - mówi ekspertka, która przygotuje krem z białych warzyw ze smakowitymi dodatkami.
Katarzyna Bosacka o produktach Anny Lewandowskiej. "Trzeba mieć zasobny portfel"
Katarzyna Bosacka nie poda żurku na Wielkanoc. Ma inną propozycję
W tym roku dziennikarka planuje spędzić święta z rodziną i bliskimi przyjaciółmi. Wśród tradycyjnych potraw znajdą się sałatka jarzynowa, pomysłowo przygotowane jajka oraz pieczony schab. Bosacka podkreśla, że mimo kulinarnej klasyki, nie zapomina o jakości i stawia na naturalne składniki.
Na jej stole zabraknie jednak klasycznego żurku. Zamiast tego zaserwuje krem z białych warzyw, który według niej jest zdrowszą alternatywą dla tradycyjnych zup. - Zamiast żurku będzie krem z białych warzyw, bo od lat walczę o zdrowsze dania na pełnym mięsa i białka stole - wyjaśnia w rozmowie z "Super Expressem". Bosacka podzieliła się także przepisem na swoje popisowe danie, które zastąpi na stole żurek. Cebulę i pora kroi się w kostkę, podsmaża na maśle i dodaje posiekanego kalafiora, pietruszkę, seler oraz ziemniaki. Warzywa gotuje się do miękkości, po czym miksuje z niewielką ilością śmietany. Całość doprawia się solą, pieprzem i gałką muszkatołową, serwując z chipsami z białej kiełbasy.
Katarzyna Bosacka zdradziła, jak spędza Wielkanoc
Katarzyna Bosacka na świątecznym stole łączy tradycję z nowoczesnością. W wywiadzie wyznała, że Wielkanoc to dla niej nie tylko gotowanie, ale przede wszystkim spędzanie czasu z najbliższymi. - Każde Święta to dla mnie święty czas rodzinny. Spędzam je zawsze z mężem, dziećmi, w tym roku przyjedzie też rodzina z Poznania. Będzie głośno, gwarno i wesoło. Pójdziemy do kościoła ze święconką, będziemy grać w planszówki. Najmłodsi poszukają jajek ze słodyczami w ogrodzie - opisywała.