Jego brawurę, odwagę i szczerość na początku doceniła Karolina Korwin Piotrowska, która oddała na niego głos w pierwszej turze. Dziennikarka miała dość zakłamania polskich polityków, wśród których wokalista wyróżniał się autentycznością. Jak pisze w swoim felietonie dla Onetu:
Niestety, według Piotrowskiej Kukiz zatracił się w swoich poglądach, a media, które go pokochały, będą dla niego bezlitosne. Sam jednak prowokuje, chociażby swoimi deklaracjami, które nie pokrywają się z jego wcześniejszymi planami. Korwin zauważa, że muzyk zaczyna... bredzić:
Całość - w serwisie onet.pl.