Zawodowo nie ma się jednak czego obawiać, bo blady strach, który dopadł jej rywala, Kamila Durczoka, doskonale świadczy o tym, że dziennikarka jest twardym przeciwnikiem. Jak donosi Fakt, Durczok nie jest ani trochę zadowolony z jej przejścia do Polsatu, jej programu i jej obecności:
Jak się okazuje, od kiedy gruchnęła wieść, że Lis podjęła współpracę z Polsatem, Kamil zrobił się nerwowy i pobladł. Obawia się, że Hanna zaszkodzi jego pozycji, podkopie ją przy pomocy widzów, którzy wprost uwielbiają jej poczucie humoru i wdzięk, a potem wygryzie ze stacji na dobre.
Myślicie, że te obawy są uzasadnione czy Durczok reaguje ciut przesadnie?